Mobilna budka gastronomiczna działająca w Brukseli pod nazwą Mafia Street Flavours wywołała kontrowersje po tym, jak stowarzyszenie Cultura contro Camorra wystosowało oficjalny protest przeciwko wykorzystywaniu mafijnej symboliki w działalności handlowej. Organizacja, od lat zaangażowana w walkę z przestępczością zorganizowaną w Europie, skierowała otwarty list do właściciela food trucka, Adriana Plaiana, wyrażając sprzeciw wobec strategii marketingowej odwołującej się do świata przestępczego. Food truck, oferujący kanapki oraz usługi cateringowe, rozpoczął działalność 1 października i w ostatnich tygodniach pojawiał się w różnych punktach centrum Brukseli, m.in. na Boulevard de l’Impératrice, na Square de Meeûs, przy stacji metra Trône oraz na Square Frère-Orban.
Zdaniem przedstawicieli Cultura contro Camorra wykorzystywanie nazwy i wizerunku nawiązujących do mafii stanowi problem nie tylko natury etycznej, ale również społecznej. Organizacja ostrzega, że takie podejście marketingowe może prowadzić do banalizacji przestępczości zorganizowanej i zacierać obraz realnych tragedii jej ofiar.
Zarzut banalizacji przestępczości zorganizowanej
W piśmie skierowanym do właściciela przedsiębiorstwa stowarzyszenie szczegółowo wyjaśnia, dlaczego sprzeciwia się wykorzystywaniu motywów mafijnych w kontekście sprzedaży żywności. Według organizacji powtarzające się używanie słowa „mafia” oraz związanych z nim obrazów grozi trywializacją zjawiska, które w rzeczywistości odpowiada za przemoc, cierpienie i liczne ofiary na całym świecie.
W ocenie stowarzyszenia komercyjne wykorzystywanie symboliki mafijnej nie jest jedynie niewinnym zabiegiem marketingowym, lecz elementem szerszego zjawiska kulturowego, które bagatelizuje skalę i konsekwencje działalności przestępczych struktur.
Zaskoczenie postawą władz lokalnych
Cultura contro Camorra wyraziła także zdumienie faktem, że lokalne władze dopuściły możliwość prowadzenia działalności gospodarczej pod nazwą bezpośrednio odwołującą się do mafii. W ocenie stowarzyszenia organy administracyjne, wydając zgody na działalność, powinny brać pod uwagę nie tylko formalne kryteria, ale również społeczny przekaz wynikający z nazwy i wizerunku przedsiębiorstwa.
Żądania wobec przedsiębiorcy i miasta
Stowarzyszenie sformułowało konkretne postulaty. Wobec właściciela food trucka organizacja domaga się zmiany nazwy oraz wykorzystywanych materiałów wizualnych, tak aby działalność nie odwoływała się do symboliki przestępczej. Jednocześnie Cultura contro Camorra apeluje do władz Brukseli o wprowadzenie bardziej ogólnych rozwiązań, w tym zakazu używania słowa „mafia” oraz wizerunków członków struktur mafijnych w kampaniach handlowych.
Zdaniem organizacji takie regulacje mogłyby zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości i wyznaczyć wyraźne granice między wolnością gospodarczą a odpowiedzialnością społeczną.
Zapowiedź dalszych kroków
W swoim stanowisku stowarzyszenie zastrzegło, że w przypadku braku reakcji ze strony właściciela food trucka lub władz lokalnych podejmie dalsze działania, które uzna za stosowne. Otwarty list został skierowany nie tylko do przedsiębiorcy, lecz także do burmistrza gminy Etterbeek, Vincenta De Wolfa, co wskazuje na oczekiwanie aktywnej interwencji ze strony administracji.
Sprawa Mafia Street Flavours staje się tym samym testem dla tego, w jaki sposób w Brukseli będą rozstrzygane napięcia między kreatywnością marketingową a wrażliwością społeczną oraz pamięcią o ofiarach realnej przestępczości zorganizowanej.