CPAS/OCMW na Anderlechcie mierzy się z gwałtownym wzrostem liczby postępowań w sądzie pracy oraz coraz większą presją na finanse instytucji. Jak podaje La Dernière Heure, źródłem problemu są narastające opóźnienia w rozpatrywaniu wniosków składanych przez osoby korzystające z pomocy. W 2025 r. skala zjawiska stała się bezprecedensowa, a konsekwencje budżetowe – szczególnie dotkliwe.
Prawie czterokrotny wzrost liczby spraw w sądzie pracy
Według danych cytowanych przez DH, w 2025 r. do sądu pracy trafiło 780 pozwów, podczas gdy w 2024 r. było ich 186. W sprawach, które w tym roku zostały już rozstrzygnięte, CPAS/OCMW ma zapłacić 52 000 euro odszkodowań oraz 66 000 euro kosztów postępowania. Rok wcześniej było to odpowiednio około 11 000 euro odszkodowań i 6 000 euro kosztów sądowych.
Do tych kwot dochodzą honoraria adwokackie szacowane na blisko 300 000 euro tylko za 2025 r., a także szerokie korzystanie z pracowników tymczasowych, co kosztuje około 600 000 euro. Wydatki rosną w sytuacji, gdy od 200 do 300 wniosków złożonych w 2025 r. nadal czeka na rozpatrzenie, a 598 spraw wciąż oczekuje na wyrok sądu pracy.
Problem strukturalny osiągnął szczyt
Były przewodniczący CPAS/OCMW, Lotfi Mostefa (PS), ocenia, że obecny kryzys to efekt problemu strukturalnego, który doszedł do punktu kulminacyjnego. Przyznaje, że od drugiej połowy 2024 r. opóźnienia zaczęły się wyraźnie pogłębiać, na tle chronicznego braku pracowników socjalnych i stałego wzrostu liczby próśb o pomoc. Obecny przewodniczący, Guy Wilmart, mówi o około 25 nowych wnioskach dziennie, nie licząc spraw powiązanych z wyłączeniem z zasiłku dla bezrobotnych.
Jako przyczyny wskazuje się m.in. zwolnienia pracowników socjalnych w 2024 r., osłabienie organizacji wewnętrznej oraz częstsze kierowanie spraw na drogę sądową, ponieważ osoby korzystające z pomocy są lepiej poinformowane o możliwości odwołania się do sądu pracy w razie opóźnień.
Nadzieja na oszczędności, ale rachunek wciąż wysoki
CPAS/OCMW Anderlecht liczy, że w dłuższej perspektywie ograniczy koszty dzięki zmniejszeniu zaległości i mniejszemu korzystaniu z zewnętrznych kancelarii prawnych, m.in. poprzez planowane zatrudnienie prawnika na etat. Takie rozwiązanie ma być znacznie tańsze niż obecne wydatki sięgające setek tysięcy euro.
Nawet jeśli sytuacja zacznie się poprawiać, liczba spraw czekających na rozpatrzenie pokazuje, że koszty mogą nadal rosnąć w kolejnych miesiącach. W 2025 r. kilka milionów euro może jeszcze zostać wydanych na dochody z integracji społecznej.