W minionym roku gmina Denderleeuw wykreśliła z rejestru ludności 83 osoby, podczas gdy rok wcześniej było to 42. Samorząd regularnie sprawdza, czy osoby zameldowane pod danym adresem faktycznie tam mieszkają. Jak podkreślają władze gminy, impulsem do kontroli są zarówno sygnały od sąsiadów, jak i działania własnych służb lub policji. W wielu przypadkach okazuje się, że osoby figurujące w rejestrze już od dłuższego czasu nie przebywają pod wskazanym adresem. Wyraźny wzrost liczby wykreśleń pokazuje, że gmina zintensyfikowała działania mające na celu ograniczenie nadużyć związanych z meldunkiem.
Skoordynowane działania gminnych służb
Denderleeuw od kilku lat prowadzi zdecydowaną politykę w zakresie zwalczania oszustw meldunkowych. Jak wyjaśnia radna Chancelvie Okitokandjo z partii CD&V, gmina działa we współpracy z urzędem stanu cywilnego, służbami socjalnymi, towarzystwem mieszkaniowym oraz policją. Przedstawiciele tych instytucji regularnie spotykają się, aby omawiać zarówno ogólne trendy, jak i konkretne przypadki.
Podczas takich spotkań dochodzi do wymiany informacji, analizy zgłoszeń oraz monitorowania poszczególnych sytuacji. Dzięki temu możliwe jest łączenie danych z różnych źródeł i podejmowanie skoordynowanych działań, co znacząco zwiększa skuteczność kontroli i przyspiesza reagowanie na podejrzane przypadki.
Rola mieszkańców w wykrywaniu nieprawidłowości
Władze gminy podkreślają również znaczenie sygnałów napływających od mieszkańców. Każdy może poinformować urząd stanu cywilnego o niepokojących oznakach, takich jak nieodbierana poczta, stale opuszczone rolety czy pojemniki na odpady pozostające przez długi czas na zewnątrz. Po otrzymaniu zgłoszenia urząd monitoruje sytuację, a w razie potrzeby angażuje policję i dzielnicowego.
Wyniki takich interwencji są następnie omawiane podczas wspólnych spotkań służb. Zdarza się także, że pracownicy socjalni znają osoby objęte kontrolą i mogą zaoferować im wsparcie lub pomóc w uporządkowaniu formalności. Zgłoszenia od sąsiadów stanowią więc istotne źródło informacji, które często prowadzi do ujawnienia nieprawidłowości w rejestracji.
Nie zawsze chodzi o celowe nadużycia
Jak zaznacza radna Okitokandjo, nie każdy przypadek wykreślenia z rejestru oznacza świadome oszustwo. Część osób po przeprowadzce po prostu nie dopełnia obowiązku wyrejestrowania się z poprzedniego adresu. Takie sytuacje również trafiają do statystyk, zwłaszcza gdy nowi mieszkańcy zgłaszają się do gminy, a w rejestrze nadal figurują poprzedni lokatorzy.
W takich przypadkach gmina podejmuje szybkie działania administracyjne i usuwa z rejestru osoby, które faktycznie już tam nie mieszkają. Oznacza to, że część wykreśleń wynika z zaniedbań formalnych, a nie z prób świadomego wykorzystywania systemu.
Kontrole pozostaną stałym elementem polityki gminy
Władze Denderleeuw zapowiadają kontynuację kontroli meldunkowych. Jak podkreślają, choć wiele osób działa w dobrej wierze, regularne sprawdzanie danych jest konieczne, aby skutecznie identyfikować rzeczywiste nadużycia. Tylko w ten sposób można zapobiegać sytuacjom, w których błędna rejestracja jest wykorzystywana do uzyskiwania świadczeń socjalnych lub dopłat bez podstaw prawnych.
Gmina stawia również na działania prewencyjne. Pracownicy służb socjalnych, we współpracy z urzędem stanu cywilnego i strażnikami gminnymi, zwracają uwagę na nieprawidłowe sytuacje i zachęcają mieszkańców do jak najszybszego uregulowania swojego statusu meldunkowego.