Przebudowa chaussée de Neerstalle na Forest doprowadziła do ostrego sporu – i to nie tylko między mieszkańcami, lecz także wewnątrz większości rządzącej. Oś konfliktu stanowi nowy plan mobilności dla tej ważnej arterii: jedni mieszkańcy go bronią, a część przedsiębiorców zdecydowanie odrzuca. Emocje podsyca dodatkowo fakt, że radny odpowiedzialny za handel podpisał petycję handlowców wymierzoną w projekt przyjęty przez kolegium gminne, w którym sam uczestniczył.
Ponad 1 200 podpisów przeciw, 34 za – dwa światy
Zmiany na chaussée de Neerstalle wyraźnie spolaryzowały społeczność Forest. Petycja zainicjowana przez lokalnych przedsiębiorców zebrała już ponad 1 200 podpisów sprzeciwu wobec nowego układu komunikacyjnego. Tymczasem we wtorek 28 stycznia, podczas posiedzenia rady gminy, zaprezentowano obywatelską interpelację w obronie wprowadzonych rozwiązań, pod którą podpisały się 34 osoby. Te liczby pokazują, jak odległe są dziś stanowiska obu stron.
Kolektyw stojący za interpelacją przypomniał, jakie cele przyświecają przebudowie. Według jego przedstawicieli chodzi o płynniejszy ruch, większe bezpieczeństwo i bardziej zrównoważone zagospodarowanie przestrzeni publicznej – z wyraźniejszym uwzględnieniem potrzeb pieszych oraz rowerzystów. Autorzy dokumentu przekonują też, że część obecnych problemów wynika z tego, iż mieszkańcy wciąż oswajają się z nowymi zasadami.
Kolektyw zwrócił uwagę, że niektórzy dopiero teraz zauważają, co konkretnie się zmieniło, a jednocześnie celowo ignorują nowe reguły, zwłaszcza te dotyczące parkowania. W ich ocenie takie zachowania blokują transport publiczny i stwarzają realne zagrożenia w ruchu.
Wskazano również na ryzykowne manewry części kierowców, które – zdaniem autorów interpelacji – szczególnie zagrażają pieszym i rowerzystom korzystającym z tej trasy.
Polityczny zgrzyt – radny ds. handlu przeciwko własnemu kolegium
Interpelacja obywatelska postawiła władze gminy w kłopotliwej sytuacji politycznej. Wśród sygnatariuszy petycji przedsiębiorców znalazł się bowiem Saïd Tahri z Partii Socjalistycznej, pełniący funkcję radnego odpowiedzialnego za handel. Kolektyw zapytał wprost: „Co dzieje się w kolegium?”, wskazując na brak spójności po stronie władz wykonawczych.
Ten dysonans podchwyciła także opozycja. Politycy DéFI zwrócili się do socjalistów z jasnym pytaniem: czy PS stoi po stronie obywatelskiej interpelacji popierającej plan, czy raczej po stronie petycji handlowców, którzy plan odrzucają?
Socjaliści starali się tonować spór. Grupa PS przypomniała, że ogólna deklaracja polityczna Forest zakładała stawianie pieszego w centrum przekształceń, przy jednoczesnym uznaniu możliwych konsekwencji dla handlu. Partia opowiedziała się za kontynuowaniem rozmów i większym naciskiem na działania informacyjne. Jak ujęli to socjaliści: „Nie uważamy, że trwała transformacja powinna odbywać się za pomocą mandatów. Potrzeba więcej komunikacji.”
Burmistrz uspokaja, radna zapowiada kontynuację
Burmistrz Charles Spapens, odpowiadając na zarzuty, zapewniał, że koalicja działa normalnie. Przyznał jednak, że pojawiły się problemy komunikacyjne, szczególnie w kontaktach z przedsiębiorcami, i przypomniał, że projekty mobilności niemal zawsze wywołują silne emocje oraz podziały.
Władze gminy poinformowały też o pierwszych korektach. Dotyczyły one głównie parkowania – na okolicznych ulicach udostępniono około czterdziestu miejsc postojowych. Zmieniono również organizację ruchu w rejonie urzędu gminy, by poprawić dojazd do centrum.
Radna odpowiedzialna za mobilność, Flo Flamme z Ecolo-Groen, podkreśliła, że projekt przygotowywano od dziesięciu lat i będzie on dalej realizowany, z wprowadzaniem poprawek tam, gdzie okażą się potrzebne. Władze deklarują, że będą na bieżąco obserwować, jak nowe rozwiązania sprawdzają się w praktyce.
Nadal nie wiadomo, czy takie zapowiedzi przekonają większość przedsiębiorców. Handlowcy utrzymują, że plan mobilności jest źle dopasowany i uderza w lokalny biznes – ich zdaniem przez niemal całkowity brak miejsc parkingowych oraz utrudniony, skomplikowany dojazd do punktów usługowych.