Sąd uznał, że oskarżony, który konsekwentnie zaprzeczał swojej winie, nie jest wiarygodny. Mężczyzna został zatrzymany we Francji, w porcie w Marsylii, gdy planował wyjazd do Algierii.
Sąd okręgowy prowincji Hainaut, wydział w Mons, skazał w poniedziałek mężczyznę na sześć lat bezwzględnego pozbawienia wolności za usiłowanie zabójstwa, do którego doszło w Colfontaine w marcu 2025 r. Obrona domagała się uniewinnienia, jednak sąd w całości podzielił stanowisko prokuratury i uznał oskarżonego za winnego zarzucanych mu czynów.
Do zdarzenia doszło 13 marca 2025 r. wieczorem na placu Saint-Pierre, przed kawiarnią noszącą tę samą nazwę. Ofiara została ugodzona nożem osiem razy. Ciężko ranny mężczyzna trafił do szpitala z licznymi obrażeniami ciała oraz odmą opłucnową. Policja została powiadomiona o sytuacji o godz. 21:35 i natychmiast udała się na miejsce, a następnie do placówki medycznej w celu zebrania pierwszych zeznań.
Kluczowe zeznania świadków
Z relacji partnerki poszkodowanego wynika, że mężczyzna przyjechał do Colfontaine, aby odzyskać pieniądze związane z handlem narkotykami. Kobieta zeznała, że widziała oskarżonego wychodzącego z budynku z nożem w ręku. Gdy jej partner próbował uciec i przewrócił się, sprawca miał zadać mu kolejne ciosy.
Świadkiem zdarzenia była również mieszkanka okolicy, która zareagowała po usłyszeniu krzyków dochodzących z ulicy. Jej zeznania potwierdzają nagrania z kamer miejskich, które szczegółowo odtwarzają przebieg wydarzeń – od momentu przyjazdu ofiary na plac aż po ucieczkę sprawcy po ataku.
Próba zatarcia śladów i zatrzymanie sprawcy
Śledztwo doprowadziło policję do mieszkania znajdującego się nad kawiarnią, wynajmowanego przez partnerkę oskarżonego. Według ustaleń śledczych kobieta próbowała zniszczyć swój telefon komórkowy i nakłaniała sąsiadkę do milczenia. Wbrew twierdzeniom oskarżonego, funkcjonariusze musieli siłowo otworzyć drzwi, aby dostać się do lokalu.
Cztery dni po ataku podejrzany został zatrzymany w porcie w Marsylii, gdy przygotowywał się do wejścia na statek płynący do Algierii. Sąd odrzucił argumenty obrony wskazujące na inne możliwe wątki związane z handlem narkotykami i uznał, że zgromadzony materiał dowodowy jednoznacznie potwierdza usiłowanie zabójstwa, nielegalne posiadanie broni oraz kierowanie gróźb.
Skazany pozostaje w areszcie tymczasowym od chwili przekazania go belgijskim organom ścigania.