Federalny minister mobilności Jean-Luc Crucke (Les Engagés) odniósł się w poniedziałek do tygodniowego strajku pracowników belgijskich kolei SNCB/NMBS, który rozpoczął się tego samego dnia. W rozmowie z radiem Bel RTL skrytykował działania związków zawodowych, jednocześnie podkreślając, że rząd wywiązał się ze swoich zobowiązań i podjął niezbędne decyzje. Minister zaznaczył, że rozumie frustrację pasażerów, ale w jego ocenie wprowadzenie minimalnego poziomu obsługi stanowi realny postęp z punktu widzenia osób korzystających z kolei. Crucke ostrzegł również, że brak przygotowań na nadchodzące zmiany rynkowe może w kolejnych latach doprowadzić do poważnych konsekwencji społecznych.
Minister mówi o frustracji podróżnych
Jean-Luc Crucke przyznał, że rozumie złość i zniechęcenie pasażerów dotkniętych skutkami strajku. Jednocześnie ostro skrytykował decyzję związków zawodowych o przeprowadzeniu tak długiego protestu. W jego opinii wprowadzenie systemu minimalnej obsługi podczas strajków jest rozwiązaniem korzystnym dla użytkowników kolei.
Minister podkreślił, że gwarantowany minimalny poziom kursów pozwala pasażerom lepiej planować podróże i z większym wyprzedzeniem dostosowywać się do utrudnień. Dzięki temu osoby zależne od transportu kolejowego mogą wcześniej szukać alternatywnych rozwiązań lub modyfikować swoje plany w oparciu o ograniczony, ale przewidywalny rozkład jazdy.
Związki zawodowe zaakceptowały porozumienia
Crucke stanowczo odrzucił zarzuty, jakoby rząd nie zrobił wystarczająco dużo, by zapobiec strajkowi. Jak podkreślił, poświęcił dziesiątki godzin na rozmowy ze związkami zawodowymi, próbując wypracować kompromis. W wyniku tych negocjacji przedstawiciele strony społecznej dwukrotnie podpisali porozumienia z rządem.
Minister zaznaczył, że nikt nie był zmuszany do zaakceptowania uzgodnionych rozwiązań. Podkreślił, że podpisy pod dokumentami zostały złożone dobrowolnie, a mimo to związki zawodowe później wycofały się z wcześniejszych ustaleń. W jego ocenie podważa to zaufanie do procesu dialogu społecznego.
Konieczność przygotowań na liberalizację rynku
Szef resortu mobilności zwrócił szczególną uwagę na wyzwania stojące przed belgijską koleją w nadchodzących latach. Ostrzegł, że brak przygotowań do 2032 roku, kiedy rynek kolejowy zostanie szerzej otwarty na konkurencję, może doprowadzić do katastrofy o charakterze społecznym.
Jean-Luc Crucke wezwał zarząd SNCB/NMBS do przyspieszenia modernizacji i dostosowania się do nowych realiów rynkowych. Zwrócił uwagę, że wejście prywatnych operatorów na belgijski rynek kolejowy zwiększy presję konkurencyjną. Bez reform i unowocześnienia narodowy przewoźnik może stracić istotną część rynku, co negatywnie odbije się zarówno na pracownikach, jak i na całym sektorze transportu.
Zdaniem ministra rząd federalny wykonał swoje zadanie i odpowiedzialnie podszedł do stojących przed koleją wyzwań. Jak podkreślił, trudne decyzje podejmowane dziś mają w dłuższej perspektywie zapewnić stabilność systemu kolejowego oraz ochronę miejsc pracy.