W Stanach Zjednoczonych ponad milion gospodarstw domowych pozostaje bez prądu po przejściu potężnej burzy zimowej Fern. Najbardziej dotknięte są stany na południu i w środkowo-zachodniej części kraju, w tym Tennessee, Mississippi, Luizjana i Teksas. Ekstremalne opady śniegu obserwuje także David z Geel, który spędza urlop w Nowym Jorku. „Naprawdę szaleństwo” – komentuje.
Ekstremalne temperatury w całym kraju
Amerykańska służba meteorologiczna od kilku dni ostrzega przed zagrażającymi życiu warunkami, w tym temperaturą odczuwalną sięgającą -45 stopni Celsjusza w stanach północnych. Jednocześnie również na południu i w środkowo-zachodniej części USA mieszkańcy mierzą się z poważnymi utrudnieniami związanymi z burzą zimową Fern.
Burza, określana przez służby jako „niezwykle rozległa i długotrwała”, dotarła w niedzielę 25 stycznia 2026 r. do północno-wschodnich regionów Stanów Zjednoczonych. Towarzyszą jej intensywne opady śniegu, a w niektórych miejscach także oblodzenie o „potencjalnie katastrofalnych skutkach w skali lokalnej” – zgodnie z ostrzeżeniami meteorologów.
Nowojorczyk z Belgii relacjonuje ekstremalne warunki
43-letni David z Geel obserwuje burzę z bliska podczas pobytu w Nowym Jorku. „Byłem w Nowym Jorku dziesiątki razy, ale czegoś takiego jeszcze nie przeżyłem. Ta ilość śniegu jest szalona” – mówi wyraźnie poruszony.
Opisuje, że na chodnikach i ulicach miejscami zapada się w śniegu po kostki. „Pługi śnieżne – po prostu pługi zamontowane na śmieciarkach – intensywnie pracują, ale ponieważ w niedzielę na Manhattanie jest mały ruch, śnieg i tak zalega na jezdni” – relacjonuje.
Śnieg pada mocno przez cały dzień. Podczas rozmowy telefonicznej David chroni się przed śniegiem i zimnem w sklepie. „Jednak temperatura dzisiaj jest całkiem znośna” – dodaje. „Temperatura odczuwalna w ostatnich dniach sięgała czasami -20 stopni, ale dziś jest tylko -3 stopnie”.
David dostrzega też pewien urok tej sytuacji. „Ale jeśli będzie to trwać do wieczora, w niektórych miejscach zalegnie 30 centymetrów śniegu. Nieidealne w mieście. Szczególnie w Nowym Jorku. Na szczęście w niedzielę jest jeszcze spokojnie”.
Milion gospodarstw bez zasilania
Przerwy w dostawach prądu wynikają m.in. z drzew przewróconych na linie energetyczne. Według amerykańskiej strony internetowej poweroutage.us w skali całych Stanów Zjednoczonych dotyczy to ponad miliona gospodarstw domowych.
Najtrudniejsza sytuacja panuje w Tennessee, gdzie bez zasilania pozostaje ponad 300 000 gospodarstw domowych. W Mississippi, Teksasie i Luizjanie liczba ta przekracza 100 000 gospodarstw w każdym z tych stanów.
Skala przerw w dostawach prądu może jeszcze rosnąć w ciągu dnia, a władze ostrzegają przed „długotrwałymi przerwami w dostawie prądu” w niektórych częściach kraju. W różnych stanach ogłoszono już stan wyjątkowy, aby umożliwić szybszą mobilizację służb ratunkowych.
Ekstremalne zimno i zakłócenia w komunikacji
Gdy mieszkańcy Stanów Zjednoczonych obudzili się w niedzielny poranek, według CNN „jest ekstremalnie zimno w niemal każdym stanie”. Najsilniejsze mrozy, miejscami sięgające -30 stopni, są odczuwalne w centrum kraju i stopniowo przemieszczają się w kierunku północno-wschodnim. Tylko na Florydzie temperatury nie spadły poniżej punktu zamarzania.
W niektórych miejscach autostrady zostały częściowo zamknięte, ponieważ warunki na drogach uznano za zbyt niebezpieczne. Władze apelują, by w miarę możliwości pozostać w domach i nie korzystać z samochodów.
Podobnie jak w ostatnich dniach, również w niedzielę odwołano ponad 10 000 lotów z i do Stanów Zjednoczonych. Utrudnienia te mogą jeszcze potrwać.
Ofiary śmiertelne w Nowym Jorku
Burza przemieszcza się w kierunku Nowego Jorku, Filadelfii i stolicy USA – Waszyngtonu. Według amerykańskich mediów zimowa pogoda mogła już doprowadzić do ofiar śmiertelnych w Nowym Jorku. Trzy osoby miały zginąć w związku z warunkami pogodowymi.
Burmistrz Nowego Jorku Zohran Kwame Mamdani wspomina na platformie X o pięciu osobach, które zmarły, ale zaznacza, że jest jeszcze za wcześnie, aby ustalić przyczynę śmierci.
Ze względów ostrożnościowych – i z powodu temperatury -11 stopni – dzieci i młodzież nie będą musiały iść do szkoły w poniedziałek w Nowym Jorku.