Do śmiertelnego wypadku doszło w piątek na terenie budowy w Grobbendonk, w regionie Kampina w prowincji Antwerpen. Pracownik stracił życie po tym, jak wraz z miniładowarką typu bobcat spadł do kanału Albert. Informację o zdarzeniu potwierdziła lokalna policja, która na obecnym etapie traktuje sprawę jako nieszczęśliwy wypadek przy pracy.
Ciało mężczyzny zostało odnalezione w sobotę przez straż pożarną w pobliżu miejsca, w którym maszyna wpadła do wody. Okoliczności tragedii są obecnie szczegółowo badane przez służby prowadzące dochodzenie.
Poszukiwania ofiary i wydobycie maszyny
W pierwszej fazie akcji nurkowie straży pożarnej zlokalizowali i wydobyli z kanału Albert miniładowarkę. W kabinie maszyny nie odnaleziono jednak operatora. Poszukiwania były kontynuowane, a ciało pracownika znaleziono niedługo później w wodzie, niedaleko miejsca, w którym wyciągnięto sprzęt budowlany.
W działaniach ratunkowych brały udział wyspecjalizowane zespoły nurków straży pożarnej, które przeszukiwały dno kanału oraz jego najbliższe okolice. Akcja trwała do momentu odnalezienia ofiary.
Najbardziej prawdopodobna wersja zdarzenia
Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest nieszczęśliwy wypadek podczas wykonywania prac budowlanych. Jak dotąd nie stwierdzono żadnych przesłanek wskazujących na udział osób trzecich lub inne przyczyny tragedii.
Śledztwo ma na celu dokładne odtworzenie przebiegu zdarzeń, które doprowadziły do upadku miniładowarki do kanału wraz z jej operatorem. Analizowane będą między innymi warunki bezpieczeństwa na placu budowy oraz to, czy podczas robót prowadzonych w bezpośrednim sąsiedztwie drogi wodnej przestrzegano obowiązujących zasad i procedur ochrony pracy.