Ceny gazu w Europie ponownie dynamicznie idą w górę. Na wzrost notowań wpływają jednocześnie niskie temperatury, mniejsze niż rok temu zapasy oraz rosnąca zależność kontynentu od importu ze Stanów Zjednoczonych. Eksperci ostrzegają, że ta kombinacja czynników może w nadchodzących tygodniach wyraźnie odbić się na rachunkach wielu gospodarstw domowych. Niekorzystne warunki pogodowe, ograniczone rezerwy i napięcia na globalnym rynku energii tworzą trudne otoczenie cenowe dla europejskich konsumentów.
Europejskie zapasy wyraźnie niższe niż rok temu
Pierwszym sygnałem ostrzegawczym są poziomy zapasów gazu w europejskich magazynach. Obecnie są one wypełnione w około 49 procent, podczas gdy w analogicznym okresie rok wcześniej wskaźnik ten sięgał 59 procent. Niższy poziom rezerw oznacza mniejszy margines bezpieczeństwa w przypadku wzmożonego zużycia, co sprawia, że ceny szybciej reagują nawet na niewielkie zakłócenia podaży.
Mroźna pogoda zwiększa popyt
Istotną rolę odgrywa także pogoda. W ostatnich dniach Europa doświadczyła fali chłodów, a temperatury spadły poniżej wcześniejszych prognoz. Skutkiem jest większe zużycie gazu na potrzeby ogrzewania, co dodatkowo obciąża zapasy i potęguje presję cenową na rynku.
Rosnąca zależność od gazu z USA
Kolejnym czynnikiem jest zmiana struktury dostaw. Europa znacząco ograniczyła import gazu z Rosji i w coraz większym stopniu opiera się na dostawach skroplonego gazu ziemnego z zagranicy, zwłaszcza ze Stanów Zjednoczonych.
Problem polega na tym, że również w USA panują obecnie niskie temperatury, co podbija tamtejszy popyt i ceny. W ciągu zaledwie tygodnia cena gazu ziemnego w Stanach Zjednoczonych wzrosła o około 70 procent. W Europie w ciągu dwóch tygodni notowania podskoczyły z poziomu około 27 euro do ponad 40 euro.
Co to oznacza dla rachunków?
Wpływ wzrostu cen na domowe budżety zależy przede wszystkim od rodzaju umowy zawartej z dostawcą energii.
W przypadku umów ze stawką zmienną podwyżki mogą być szybko odczuwalne, ponieważ cena bezpośrednio podąża za sytuacją rynkową. Gdy notowania rosną, rośnie także koszt gazu na rachunku.
Przy umowach ze stawką stałą sytuacja jest bardziej stabilna, ponieważ cena pozostaje niezmienna przez cały okres obowiązywania kontraktu. Wyjątkiem są gospodarstwa, którym wkrótce kończy się umowa – w takiej sytuacji warto porównać dostępne oferty. Zawarcie nowego kontraktu już teraz może uchronić przed jeszcze wyższymi stawkami, jeśli wzrostowy trend się utrzyma.
Czy to dobry moment na zmianę umowy?
Jeżeli ceny nie spadną w krótkim czasie, a tendencja wzrostowa się potwierdzi, przejście z umowy zmiennej na stałą może okazać się korzystnym rozwiązaniem. Eksperci zalecają uważne śledzenie rynku oraz regularne porównywanie ofert dostawców, aby dobrać wariant najlepiej dopasowany do potrzeb gospodarstwa domowego w okresie rosnących kosztów energii.