Francuski dziennikarz i prezenter telewizyjny Jean-Marc Morandini poinformował w czwartek 15 stycznia, że zamierza skierować pozew przeciwko belgijskiemu nadawcy publicznemu RTBF. Jako powód wskazał fotografię wykorzystaną przez stację do zilustrowania wpisu na Instagramie, w którym informowano o jego prawomocnym skazaniu.
W środę 14 stycznia przekazano, że 60-letni Morandini został prawomocnie skazany przez Sąd Kasacyjny za deprawowanie nieletnich. Wcześniej, 21 marca 2025 r., paryski sąd apelacyjny wymierzył mu karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz grzywnę w wysokości 20 000 euro. Orzeczono także dożywotni zakaz wykonywania zawodu związanego z kontaktem z osobami niepełnoletnimi oraz potwierdzono wpis prezentera do rejestru sprawców przestępstw na tle seksualnym.
Prawomocny wyrok nie spowodował jednak jego zniknięcia z anteny telewizji CNews. Morandini nadal prowadzi tam program „Morandini Live”.
Ostra reakcja na publikację RTBF
Choć sam zainteresowany nie odniósł się publicznie do treści wyroku, zabrał głos w mediach społecznościowych w reakcji na materiał opublikowany przez RTBF. Jak informuje magazyn Ciné-Télé-Revue, prezenter zamieścił na swoim profilu na Instagramie emocjonalny wpis wymierzony w belgijskiego nadawcę publicznego.
„Jaki wstyd! Belgijski kanał PUBLICZNY RTBF, który mnie śledzi przed moim domem! Jesteście po prostu ciężko chorzy! Co ta fotografia wnosi poza naruszeniem prywatności? Robię zdjęcia z każdym na ulicy, wystarczy mnie poprosić! Uniknęlibyśmy w ten sposób spotkania w sądzie, które nastąpi już bardzo niedługo!” – napisał Morandini, publikując zrzut ekranu posta RTBF. Na udostępnionym obrazie zatuszował wszystkie informacje odnoszące się do jego skazania.
Sprawa ponownie uruchamia debatę na temat granic prywatności osób publicznych oraz sposobu, w jaki media – zwłaszcza nadawcy publiczni – relacjonują prawomocne wyroki wobec znanych postaci.