Decyzja ministra spraw wewnętrznych Bernarda Quintina (MR) o definitywnym przerwaniu wielkiego projektu informatycznego zintegrowanej policji, znanego jako I-Police, wywołała szerokie poruszenie w Belgii. Program, który miał zunifikować systemy cyfrowe policji federalnej oraz lokalnych stref policyjnych, został oficjalnie zatrzymany krótko po ubiegłorocznych świętach Bożego Narodzenia. Wówczas do francuskiego koncernu Sopra Steria, głównego wykonawcy projektu, wysłano wypowiedzenie umowy. Z informacji przekazanych przez gabinet ministra wynika, że do momentu jego wstrzymania przedsięwzięcie pochłonęło już 75 800 000 euro środków publicznych. Pierwotny budżet, ustalony jeszcze za czasów rządów Jana Jambona (N-VA), a następnie kontynuowany przez Annelies Verlinden (CD&V), zakładał wydatki rzędu 299 000 000 euro. Obecny szef resortu nie kryje ostrej oceny, nazywając projekt finansowym „krwotokiem”, który należało jak najszybciej zatrzymać w trosce o pieniądze podatników.
Widmo sporów sądowych i poufne raporty policji federalnej
Zerwanie współpracy z Sopra Steria prawdopodobnie nie zamyka tej sprawy. Francuska firma, która przejęła realizację projektu pod koniec 2021 roku po wygraniu przetargu publicznego, na razie unika jednoznacznych deklaracji co do dalszych kroków. Jednocześnie policja federalna zapowiedziała wstrzymanie płatności za część zakwestionowanych faktur. W oficjalnych komunikatach Sopra Steria ogranicza się do stwierdzeń, że przyjmuje do wiadomości decyzję o zakończeniu projektu, zastrzegając sobie jednak prawo do podjęcia wszelkich działań prawnych w obronie swoich interesów. Firma wyraża także zdziwienie doniesieniami medialnymi, twierdząc, że nie oddają one realiów współpracy.
Kulisy niepowodzenia zaczęły jednak stopniowo wychodzić na jaw dzięki śledztwu dziennika Le Soir. Gazeta dotarła do dwóch poufnych raportów wewnętrznych policji federalnej z 2024 roku, które kreślą obraz projektu pogrążonego w chaosie organizacyjnym i pozbawionego skutecznego nadzoru. Dokumenty wskazują na brak spójnego budżetu przy jednoczesnym zaciąganiu ogromnych zobowiązań finansowych, z których wiele nie przyniosło żadnej realnej wartości. W projekt zaangażowano ponad stu konsultantów z Sopra Steria oraz innych firm zewnętrznych, jednak po latach prac nie udało się uzyskać niemal żadnych namacalnych rezultatów. Raporty mówią również o zajmowaniu się przez wykonawcę zadaniami drugorzędnymi kosztem kluczowych potrzeb policji, a także o podejrzeniach konfliktów interesów i zawyżania faktur.
Budżet na niepewnych podstawach i automatyczne fakturowanie
Po objęciu stanowiska komisarza generalnego policji federalnej w kwietniu 2024 roku Eric Snoeck szybko zorientował się, że przejmuje projekt w bardzo złym stanie. W liście z 11 września 2024 r. do ówczesnej minister spraw wewnętrznych Annelies Verlinden wielokrotnie podkreślał poufny charakter swoich uwag. Już na początku 2024 roku powołał menedżera kryzysowego, którego zadaniem było przeprowadzenie audytu zarówno samego projektu I-Police, jak i funkcjonowania DRI, czyli Dyrekcji ds. Informacji Policyjnej i Zasobów ICT. Snoeck ostrzegał, że ujawnienie treści raportów mogłoby zostać wykorzystane przeciwko stronie belgijskiej w ewentualnym sporze sądowym z wykonawcą. Jednocześnie przyznawał, że możliwości osiągnięcia sukcesu są mocno ograniczone przez wcześniejsze decyzje strategiczne i zapisy kontraktowe.
Jednym z głównych źródeł problemów okazał się budżet oparty na nierealistycznych założeniach. Z planowanych 299 000 000 euro na lata 2021-2027 aż 80 000 000 euro miało pochodzić z niewykorzystanych kredytów kadrowych policji federalnej, które w rzeczywistości już wcześniej przeznaczono na inne cele. Kolejne 101 000 000 euro planowano pozyskać z funduszy na walkę z terroryzmem, co również okazało się niemożliwe. W efekcie od kwietnia 2023 roku policja była zmuszona do ograniczania ambitnych planów, podczas gdy rząd konsekwentnie odmawiał dodatkowego finansowania.
W tym samym czasie faktury od Sopra Steria napływały regularnie. Konstrukcja umowy była wyjątkowo korzystna dla wykonawcy: raport wykazał, że firma mogła automatycznie fakturować 1/48 części 80 procent wartości każdego rozpoczętego projektu miesięcznie, niezależnie od faktycznego postępu prac. Nawet gdy w lutym 2024 roku policja nakazała zmniejszenie liczby konsultantów ze 110 do 40 osób i skupienie się na priorytetach, wysokość rachunków nie spadła. Doprowadziło to do sytuacji, w której od kwietnia do lipca 2024 roku policja odmawiała regulowania części faktur.
Błędy w zarządzaniu i brak realnych efektów pracy wykonawcy
Strona belgijska od początku krytycznie oceniała sposób prowadzenia projektu przez Sopra Steria. Zarzuty dotyczyły braku harmonogramu, nieprecyzyjnego definiowania celów oraz braku wskaźników pozwalających monitorować postępy. Najpoważniejszym problemem okazał się jednak brak konkretnych rezultatów oraz fatalna koordynacja między podwykonawcami, dostawcami oprogramowania i strukturami zarządzającymi w policji. Wskazywano także na powierzanie specjalistycznych zadań konsultantom bez odpowiednich kwalifikacji.
Raport z 2024 roku potwierdził te zastrzeżenia. Menedżer kryzysowy stwierdził m.in., że Sopra Steria nie dysponowała wystarczającą wiedzą techniczną na temat funkcjonowania Ogólnej Bazy Danych Narodowych, kluczowego systemu gromadzącego wrażliwe dane milionów rezydentów Belgii. W konsekwencji zdecydowano o odebraniu firmie projektu modernizacji tej bazy i przekazaniu go bezpośrednio pod nadzór dyrekcji informatycznej policji federalnej.
Zakupy licencji bez analizy i przypadek systemu Niche
Do porażki projektu przyczynił się również pośpiech i brak rozwagi przy zakupach technologicznych. Krótko po wyborze Sopra Steria policja, działając na jej rekomendację, nabyła około dwudziestu licencji, często w formie dożywotniej. Wydano na to łącznie 24 000 000 euro w okresie od końca 2021 roku do lata 2024 r., co niemal wyczerpało pierwszą transzę środków. Z czasem okazało się, że wiele z tych produktów nie było dostosowanych ani do potrzeb policji, ani do istniejącej infrastruktury informatycznej.
Najbardziej jaskrawym przykładem był zakup kanadyjskiego systemu Niche RMS za 6 200 000 euro. Oprogramowanie miało obsługiwać nową wersję bazy BNG, jednak dopiero po roku wewnętrzna dyrekcja DRI ustaliła, że system jest zbyt zamknięty i w praktyce bezużyteczny. Był to przykład decyzji podjętej bez rzetelnej analizy funkcjonalnej.
Chaos wewnętrzny i konsekwencje personalne
Równie krytycznie oceniono funkcjonowanie samej DRI. Raport zarzucał tej jednostce brak skutecznego nadzoru nad wydatkami, niedostateczne kierownictwo merytoryczne oraz brak rzetelnej rachunkowości analitycznej. Podobne wnioski przyniósł audyt przeprowadzony w 2023 roku przez firmę Deloitte. Menedżer kryzysowy zwrócił uwagę, że DRI próbowała zarządzać jednocześnie listą około 700 priorytetów, co w praktyce oznaczało brak jakichkolwiek realnych priorytetów. Skutkiem był wieloletni zastój w kluczowych zadaniach, w tym w migracji bazy BNG do nowocześniejszego środowiska.
Konsekwencje personalne były nieuniknione. Dominique Van Ryckeghem, kierująca Dyrekcją Generalną ds. Zarządzania Zasobami i Informacją, której podlegała DRI, złożyła zwolnienie dyscyplinarne na kilka godzin przed przekazaniem poufnego raportu do ministerstwa. Już wcześniej, w czerwcu 2024 roku, zdecydowano o zmianie kierownictwa samej jednostki DRI.
Zależność od konsultantów i pytania o konflikty interesów
Raport ujawnił również głęboką zależność policji federalnej od zewnętrznych firm doradczych. Kluczowe projekty powierzano konsultantom, co rodziło pytania o konflikty interesów. Szczególne kontrowersje wzbudził fakt, że osoba pełniąca funkcję głównego menedżera programu I-Police w strukturach DRI była do marca 2024 roku jednocześnie związana z firmą doradczą Arch. Choć wewnętrzne dochodzenie nie wykazało naruszenia przepisów, sprawa pozostawiła wyraźny cień na całym projekcie. Według dostępnych danych Sopra Steria wystawiła policji noty kredytowe na łączną kwotę 1 770 000 euro w związku z wcześniejszym zawyżaniem cen.
Nowy kierunek: małe projekty zamiast wielkich rewolucji
Projekt I-Police, zapoczątkowany w 2016 roku, miał być technologicznym przełomem dla belgijskich służb i zastąpić systemy Feedis oraz ISLP. Z czasem zakres przedsięwzięcia był systematycznie rozszerzany o kolejne narzędzia, w tym rozwiązania oparte na algorytmach, co doprowadziło do wzrostu planowanych kosztów z 110 000 000 euro do niemal 300 000 000 euro w 2021 roku. Dziś wiadomo już, że strategia jednego wielkiego projektu całkowicie zawiodła.
Policja federalna podkreśla jednak, że w odpowiednim momencie podjęto działania naprawcze, powołując menedżera kryzysowego i zlecając audyty. Pod kierownictwem ministra Bernarda Quintina służby przyjmują obecnie nowe podejście do informatyzacji. Zamiast wieloletnich, rozbudowanych programów modernizacja ma opierać się na mniejszych, modułowych projektach, ściśle odpowiadających realnym potrzebom funkcjonariuszy w terenie. Jako przykład skutecznej cyfryzacji wskazywane jest sprawne wdrożenie ogólnokrajowej sieci kamer ANPR do automatycznego rozpoznawania tablic rejestracyjnych.