W środę wieczorem, 14 stycznia 2026 r., w brukselskiej dzielnicy Neder-Over-Heembeek doszło do bardzo groźnej sytuacji, która postawiła w stan gotowości liczne służby ratunkowe. W budynku mieszkalnym przy rue de Lombardzyde doszło do zbiorowego zatrucia tlenkiem węgla. Jedenaście osób mieszkających w Belgii, w tym dwoje dzieci, wymagało pilnej hospitalizacji, a stan sześciu poszkodowanych lekarze określili jako ciężki. Dzięki szybkiej reakcji lokatorów oraz sprawnej koordynacji zgłoszenia przez operatorów numeru alarmowego udało się uniknąć ofiar śmiertelnych w obiekcie, w którym trujący gaz rozprzestrzenił się na wszystkie kondygnacje.
Alarm w środku nocy i ewakuacja budynku
Sytuacja zaczęła się około godziny 22:55, gdy jedna z rodzin – cztery osoby – zadzwoniła pod numer alarmowy 112. Zgłaszający informowali o nagłym, wyraźnym pogorszeniu samopoczucia u wszystkich domowników. Operatorzy centrum NC112, opierając się na wywiadzie medycznym i typowych objawach, szybko powzięli podejrzenie zatrucia tlenkiem węgla. Na miejsce natychmiast skierowano jednostki brukselskiej straży pożarnej (Pompiers de Bruxelles).
Po przyjeździe pod wskazany adres strażacy wykonali pomiary stężenia gazów, które potwierdziły wysoki poziom CO wewnątrz budynku. Podjęto decyzję o pełnej ewakuacji trzyipiętrowego obiektu, w którym znajdowały się trzy oddzielne mieszkania. Ratownicy działali pod presją czasu, by mieć pewność, że wszyscy lokatorzy bezpiecznie opuścili strefę zagrożenia.
Sześć osób w stanie ciężkim pod opieką specjalistów
Bilans medyczny okazał się bardzo poważny. Spośród jedenastu hospitalizowanych rezydentów Belgii u sześciu osób – w tym u jednego dziecka – stwierdzono ostre objawy zatrucia. Z uwagi na zagrożenie życia pacjentów tych przewieziono do Szpitala Wojskowego im. Królowej Astrid (Hôpital Militaire Reine Astrid), który dysponuje zapleczem do tlenoterapii hiperbarycznej. Leczenie w komorach hiperbarycznych jest jedną z kluczowych metod w przypadku ciężkich zatruć czadem, ponieważ umożliwia szybkie i skuteczne dotlenienie organizmu pod zwiększonym ciśnieniem. Pozostałe osoby trafiły do innych placówek na obserwację oraz standardowe badania.
Wadliwy kocioł przyczyną wycieku „cichego zabójcy”
Specjaliści techniczni ustalili źródło problemu w krótkim czasie. W budynku działały dwa wspólne kotły grzewcze, z których jeden uległ poważnej awarii. Usterka dotyczyła odprowadzania spalin, przez co produkty spalania zamiast wydostawać się na zewnątrz zaczęły cofać się i przenikać do części mieszkalnej całego obiektu. Pracownicy firmy Sibelga natychmiast wyłączyli i opieczętowali uszkodzoną instalację, aby nie mogła zostać ponownie uruchomiona przed wykonaniem wymaganych napraw.
Rzecznik brukselskiej straży pożarnej Walter Derieuw ponownie przypomniał, jak niebezpieczny jest tlenek węgla. Podkreślił, że gaz jest bezwonny, bezbarwny i pozbawiony smaku, dlatego bywa nazywany „cichym zabójcą”. Zaznaczył też, że bez czujności mieszkańców i szybkiej interwencji konsekwencje mogłyby być tragiczne.
Szeroko zakrojona akcja służb ratunkowych
Z uwagi na skalę sytuacji i dużą liczbę osób poszkodowanych uruchomiono wstępną fazę Planu Interwencji Medycznej (PIM). W działaniach uczestniczyły znaczne siły: pojazd dowodzenia, wóz gaśniczy, dwa zespoły ratownictwa medycznego SMUR (ze Szpitala Wojskowego oraz kliniki UZ VUB Brussel) oraz sześć karetek pogotowia. Na miejscu pracował także pojazd logistyczny z zapasem butli tlenowych, a teren zabezpieczały ekipy Sibelga oraz funkcjonariusze formacji Policja Bruksela-Stolica/Ixelles. Akcję zakończono dopiero po pełnym opanowaniu sytuacji i zabezpieczeniu budynku.