Minister spraw wewnętrznych Bernard Quintin stanął we wtorek przed komisją parlamentarną, aby odnieść się do decyzji o zakończeniu programu cyfryzacji policji federalnej i-police. Projekt, realizowany przez ponad cztery lata, został przerwany po wydaniu 75,8 miliona euro bez osiągnięcia zakładanych rezultatów. Opozycja domaga się wskazania politycznej odpowiedzialności za tę porażkę, kierując krytykę pod adresem byłych ministrów spraw wewnętrznych – Jana Jambona z N-VA, inicjatora projektu w 2017 r., oraz Annelies Verlinden z CD&V, która podpisała kontrakt w 2021 r. Oboje obecnie zasiadają w rządzie obok ministra Quintina.
Wykonawca nie wywiązał się z umowy
Minister Quintin, powołując się na toczące się postępowanie sądowe wobec wykonawcy, ograniczył się do przedstawienia faktów. Wyjaśnił, że kluczowe elementy oferowanego rozwiązania nie odpowiadały realnym potrzebom policji, a firma realizująca projekt nie wywiązała się ze swoich zobowiązań. Dziennik Le Soir ujawnił tego samego dnia skalę strat finansowych oraz treść dwóch krytycznych raportów. Dokumenty te obciążają zarówno francuską firmę Sopra Steria, która wygrała przetarg publiczny w 2021 r., jak i policyjną Dyrekcję Informacji i Środków Informatycznych (DRI), której zarzucono brak jasno określonych priorytetów.
W sierpniu i październiku 2025 r. ministerstwo skierowało do Sopra Steria dwa formalne wezwania do wykonania umowy. Ponieważ nie przyniosły one poprawy, podjęto decyzję o rozwiązaniu kontraktu. Minister Quintin zdecydował również o wstrzymaniu wszystkich dalszych prac nad projektem, aby – jak to ujął – zatrzymać dalszy odpływ środków publicznych.
Cyfryzacja policji ma być kontynuowana w innej formule
Szef resortu spraw wewnętrznych zapewnił, że porażka projektu i-police nie oznacza rezygnacji z cyfryzacji policji federalnej. Potrzeby w tym zakresie pozostają aktualne, a środki budżetowe przewidziane na ten cel nie zostały wycofane. Minister zapowiedział jednak zmianę podejścia. Zamiast rozbudowanych, centralnych systemów mają być realizowane mniejsze, modułowe projekty, lepiej dostosowane do codziennej pracy funkcjonariuszy w terenie.
Opozycja wskazuje na odpowiedzialność poprzednich ministrów
Podczas debaty parlamentarnej posłowie opozycji szybko zaczęli wskazywać na politycznych decydentów odpowiedzialnych za fiasko programu. Były minister sprawiedliwości Paul Van Tigchelt z Open VLD otwarcie skrytykował Annelies Verlinden, podkreślając, że osoba odpowiedzialna za nadzór nad projektem w jej gabinecie była powiązana z policją federalną. Zwrócił także uwagę na zignorowanie wcześniejszych sygnałów ostrzegawczych, raportów oraz audytu przeprowadzonego przez firmę Deloitte.
Poseł Ridouane Chahid z Partii Socjalistycznej domagał się jednoznacznych konsekwencji politycznych. Podkreślił, że po pięciu latach prac i wydaniu 75 milionów euro nie osiągnięto żadnych wymiernych efektów. Zażądał jasnej odpowiedzi na pytanie, kto ponosi odpowiedzialność za to niepowodzenie – Jan Jambon czy Annelies Verlinden.