W poniedziałek przed sądem przysięgłych prowincji Hainaut w Mons rozpoczął się proces 69-letniego Marcela Pilloda i jego 37-letniego syna Stevena. Obaj mężczyźni są oskarżeni o zabójstwo 74-letniego Alberta Blaise’a, którego ciało zostało odnalezione 17 maja 2017 r. w kanale Charleroi-Bruksela, w pobliżu śluzy w Viesville. Zwłoki znajdowały się w dużej walizce, obciążonej cegłami i owiniętej łańcuchem. Oskarżeni przyznają się do ukrycia ciała, jednak zaprzeczają, jakoby dopuścili się zabójstwa. Proces ma rozstrzygnąć, jaka była rola każdego z nich w sprawie, która wstrząsnęła regionem.
Makabryczne odkrycie w kanale
Do interwencji doszło po zgłoszeniu obecności dużej walizki owiniętej łańcuchem, z której wydobywała się czerwonawa ciecz. Na miejsce skierowano policję ze strefy Brunau. Po wyłowieniu walizki okazało się, że była ona dodatkowo obciążona cegłami i zawierała ludzkie ciało w zaawansowanym stadium rozkładu.
Podczas pierwszych oględzin zwrócono uwagę na obecność kaniuli w okolicach gardła, co wskazywało na przebytą wcześniej tracheotomię. Kaniula była jednak przemieszczona względem swojego pierwotnego położenia. Pod lewym obojczykiem ujawniono rozrusznik serca. W okolicach szyi znaleziono także zgnieciony i skręcony fragment gazety, który później okazał się istotnym dowodem – pasował on do kawałka odnalezionego w mieszkaniu Marcela Pilloda.
Sekcja zwłok i ustalenie tożsamości
Sekcja zwłok wykazała liczne złamania oraz wiele krwiaków na ciele ofiary. W pobliżu walizki śledczy zabezpieczyli czapkę z daszkiem oraz zegarek wskazówkowy, który zatrzymał się na godzinie 3:10 w wyniku zwarcia baterii.
Tożsamość ofiary ustalono dzięki numerom seryjnym rozrusznika serca, należącego do Alberta Blaise’a. Dane zapisane w urządzeniu pozwoliły również określić moment śmierci. 26 kwietnia 2017 r. rozrusznik zarejestrował nienaturalnie przyspieszoną akcję serca, co według biegłych odpowiada traumatycznemu zdarzeniu prowadzącemu do zgonu.
Trop prowadzi do centrum handlowego
Śledztwo skupiło się następnie na pochodzeniu walizki. Ustalono, że model ten był sprzedawany wyłącznie w sklepach sportowych. Dokładnie taką walizkę zakupiono rankiem 26 kwietnia 2017 r. w jednym ze sklepów w centrum handlowym Ville2 w Charleroi. Analiza nagrań z monitoringu pozwoliła zidentyfikować dwóch klientów – Marcela Pilloda oraz jego syna Stevena.
Ślady finansowe obciążające oskarżonych
Kolejne dowody przyniosło przeszukanie mieszkania ofiary. Śledczy odnaleźli potwierdzenia przelewów bankowych z konta Alberta Blaise’a na rachunek Marcela Pilloda. Ustalono również, że w dniach następujących po śmierci 74-latka dokonywano licznych wypłat gotówkowych z jego konta. Te ustalenia znacząco wzmocniły materiał dowodowy przeciwko obu oskarżonym.
Linia obrony i dalszy przebieg procesu
Marcel i Steven Pillod nie przyznają się do zarzutu zabójstwa, przyznając jednocześnie, że brali udział w ukryciu zwłok. Ojcu postawiono dodatkowo zarzuty kradzieży oraz bezprawnego posługiwania się kartą bankową ofiary. Przed sądem przysięgłych kluczowe będzie teraz ustalenie dokładnego przebiegu zdarzeń oraz odpowiedzialności każdego z oskarżonych.