W centrum Leuven coraz częściej można zauważyć, że właściciele sklepów i lokali gastronomicznych wybierają język angielski jako podstawowe narzędzie komunikacji z klientami. Na to zjawisko zwracają uwagę zarówno działacze Vlaamse Volksbeweging (Flamandzkiego Ruchu Ludowego), jak i lokalni politycy N-VA, do których regularnie docierają sygnały od mieszkańców miasta. Coraz częściej pojawia się pytanie, skąd bierze się ta tendencja i czy może ona w dłuższej perspektywie zagrozić pozycji języka niderlandzkiego w Leuven. Zdaniem ekspertów obawy są zrozumiałe, ale niekoniecznie uzasadnione.
Angielski coraz bardziej widoczny w centrum miasta
Wystarczy krótki spacer po Muntstraat czy Tiensestraat, aby zauważyć, że w wielu sklepach i restauracjach angielski stał się językiem codziennej obsługi. Nazwy lokali, karty dań czy opisy produktów często dostępne są wyłącznie po angielsku, co wyraźnie wpływa na językowy krajobraz centrum miasta.
Mieszkańcy Leuven potwierdzają te obserwacje. Jedna z kobiet przyznaje, że obsługa w kawiarni automatycznie zwróciła się do niej po angielsku. Jak mówi, jest to niekomfortowe, gdy we własnym mieście trzeba porozumiewać się w obcym języku. Inna rozmówczyni zauważa, że choć zmiana jest widoczna, nie stanowi dla niej większego problemu, choć w Leuven naturalnie oczekuje się obsługi po niderlandzku. Są też głosy bardziej krytyczne, wskazujące, że lokalny język stopniowo traci swoją pozycję, najpierw poprzez zanikanie dialektów, a obecnie przez coraz częstsze wypieranie niderlandzkiego przez angielski.
Organizacje językowe alarmują o nasileniu zjawiska
Vlaamse Volksbeweging, która od lat działa na rzecz ochrony i promowania języka niderlandzkiego, potwierdza, że trend ten nasilił się w ostatnich latach. Przewodniczący organizacji Nick Peeters zwraca uwagę, że problem dotyczy przede wszystkim barów i restauracji. Chodzi nie tylko o anglojęzyczne menu czy nazwy lokali, ale również o personel, który często nie posługuje się niderlandzkim.
Podobne sygnały docierają także do lokalnych struktur N-VA w Leuven. Lider frakcji w radzie miejskiej, Zeger Debyser, podkreśla, że kwestie językowe coraz częściej pojawiają się podczas obrad. Zaznacza jednak, że dyskusje te nie są wymierzone bezpośrednio w handlowców, którzy mają swobodę wyboru języka komunikacji. Mimo to po takich debatach mieszkańcy regularnie zgłaszają się do radnych, dzieląc się swoimi doświadczeniami z wizyt w sklepach i restauracjach.
Międzynarodowy charakter Leuven sprzyja angielskiemu
Zdaniem Nicka Peetersa kluczowym czynnikiem jest międzynarodowy charakter miasta. Leuven przyciąga nie tylko migrantów typowych dla dużych ośrodków miejskich, ale także licznych studentów zagranicznych oraz pracowników sektora technologicznego. Uniwersytet oraz firmy takie jak Imec aktywnie wspierają ten międzynarodowy profil, co przekłada się również na rynek pracy w handlu i gastronomii. Dla wielu przedsiębiorców naturalnym rozwiązaniem jest więc zatrudnianie międzynarodowych studentów i dostosowanie się do wielojęzycznej klienteli.
Karlien Franco, doktor-asystent językoznawstwa niderlandzkiego na KU Leuven, wskazuje dodatkowe powody popularności angielskiego w nazwach firm i sloganach reklamowych. Jak podkreśla, angielski funkcjonuje dziś jako język globalnej komunikacji i często kojarzony jest z nowoczesnością oraz otwartością na świat. Przedsiębiorcy, sięgając po anglojęzyczne nazwy, chcą pokazać, że nadążają za trendami. Zjawisko to częściej dotyczy sieciowych barów czy restauracji niż małych, lokalnych punktów usługowych.
Eksperci uspokajają: niderlandzki jest bezpieczny
Zdaniem Karlien Franco dominacja angielskiego w przestrzeni handlowej nie oznacza realnego zagrożenia dla języka niderlandzkiego. Jak przypomina, w historii niderlandzki wielokrotnie znajdował się pod presją innych języków, a mimo to przetrwał i nadal pełni centralną rolę w życiu społecznym. Zapożyczenia czy częstsze używanie angielskich słów są naturalnym elementem ewolucji języka.
Ekspertka zwraca także uwagę na fakt, że rodzice w zdecydowanej większości nadal wychowują dzieci w języku niderlandzkim, co stanowi kluczowy czynnik dla jego dalszego funkcjonowania. W jej ocenie obecne zmiany mają raczej charakter powierzchowny i nie wpływają na fundamenty językowe społeczeństwa.
Promocja zamiast restrykcji
Nick Peeters podkreśla, że działania na rzecz języka niderlandzkiego nie wynikają z niechęci do innych języków, lecz z troski o spójność społeczną. Język, jego zdaniem, pełni funkcję integrującą, a nadmierne używanie obcych języków w handlu może prowadzić do wykluczenia części mieszkańców. Dlatego Vlaamse Volksbeweging stawia na pozytywne zachęty. Od 2024 r. organizacja przyznaje nagrodę Meester Jan dla leuweńskich punktów handlowych, które wyróżniają się oryginalną nazwą w języku niderlandzkim.
Podobne podejście popiera Zeger Debyser. Jak zaznacza, władze nie chcą nakładać na handlowców kolejnych obowiązków i regulacji, zwłaszcza w trudnych warunkach gospodarczych. Jego zdaniem skuteczniejsze są działania informacyjne i budowanie świadomości, a ewentualna zmiana podejścia do języka powinna wyjść przede wszystkim od samych przedsiębiorców.