„Szybsze odbieranie prawa jazdy wywołuje efekt szoku” – instytut VIAS popiera zaostrzenie polityki wobec pijanych kierowców
Natychmiastowe zatrzymanie prawa jazdy na 15 dni przy stężeniu 0,8 promila alkoholu we krwi ma wywołać efekt szoku u kierowców – przekonuje belgijski instytut bezpieczeństwa ruchu drogowego VIAS....
© VIAS Natychmiastowe zatrzymanie prawa jazdy na 15 dni przy stężeniu 0,8 promila alkoholu we krwi ma wywołać efekt szoku u kierowców – przekonuje belgijski instytut bezpieczeństwa ruchu drogowego VIAS. Komentarz pojawia się po decyzji prokuratur Flandrii Wschodniej i Zachodniej o zaostrzeniu polityki wobec osób prowadzących pod wpływem alkoholu. Wcześniej podobne kroki podjęły już prokuratury w Antwerpii, Limburgii i Brabancji Flamandzkiej.
Spis treści
„To prokuratury samodzielnie obniżają próg z 1,15 do 0,8 promila” – wyjaśnia Stef Willems z VIAS. „Wybierają więc dobrowolnie politykę surowszą, niż przewiduje obecne prawo.”
Życie bez samochodu jako lekcja
VIAS pozytywnie ocenia zaostrzenie przepisów. „To jasny komunikat: alkohol za kierownicą nie będzie tolerowany” – podkreśla Willems. „Nowe zasady rzeczywiście przyniosą skutki.”
„Do tej pory kierowca otrzymywał zakaz prowadzenia na kilka godzin i mógł ponownie wsiąść za kierownicę. Teraz traci prawo jazdy na 15 dni. Będzie musiał na nowo zorganizować sobie codzienne życie bez samochodu. To powinno skutecznie zniechęcić ludzi do podejmowania ryzyka.”
Plan bezpiecznego powrotu trzeba mieć wcześniej
Czy surowsze zasady natychmiast wpłyną na zachowania kierowców? „Teraz, gdy ta informacja jest szeroko nagłaśniana, z pewnością działa odstraszająco” – ocenia Willems. „Ale faktyczny wpływ trudno zmierzyć. Zazwyczaj patrzymy na końcowy etap historii – moment kontaktu z policją czy prokuraturą. Tymczasem nasze decyzje zapadają dużo wcześniej.”
„Historia zaczyna się na przyjęciu czy kolacji” – zaznacza ekspert. „Każdy musi mieć plan bezpiecznego powrotu do domu. I właśnie ten etap często zawodzi.”
Wiele osób zastanawia się nad sposobem powrotu dopiero po wypiciu alkoholu. „Trzeba pomyśleć o tym wcześniej” – apeluje Willems. „Zbyt często próbujemy to robić dopiero po kilku piwach czy kieliszkach.”
Alternatyw nie brakuje
Ekspert przypomina, że dziś dostępnych jest wiele rozwiązań: napoje bezalkoholowe, nocleg u gospodarzy, taksówki, Uber czy komunikacja miejska. „Możliwości, by nie ryzykować prowadzenia po alkoholu, jest naprawdę dużo” – podsumowuje.
„Wielu ludzi już podjęło ryzyko i zapłaciło za to wysoką cenę – czasem własnym zdrowiem, czasem cudzym” – przestrzega.
VIAS wciąż opowiada się za zerową tolerancją
Instytut popiera działania prokuratur, ale jednocześnie podtrzymuje postulat wprowadzenia zerowej tolerancji dla alkoholu w ruchu drogowym. „Dopóki limit nie wynosi zero, ludzie zawsze będą liczyć drinki” – argumentuje Willems. „I właśnie w tych kalkulacjach popełniają błędy.”
„Ludzie źle szacują, ile mogą wypić, żeby zmieścić się w limicie” – dodaje. „Zasada zero promili daje pełną jasność: jeśli chcesz prowadzić, nie pijesz nic. I wtedy nie ma jak się pomylić.”