Awaria prądu wyłączyła elektroniczne znaki drogowe na autostradach w Antwerpii – setki kierowców niesłusznie ukaranych
Około 250 kierowców otrzymało niezasłużone mandaty po przejechaniu przez tunele Craeybeckx i Tijsmanstunnel w Antwerpii. Powodem była lokalna awaria zasilania, która wyłączyła dynamiczne tablice...
© aktualnosci.de/ Około 250 kierowców otrzymało niezasłużone mandaty po przejechaniu przez tunele Craeybeckx i Tijsmanstunnel w Antwerpii. Powodem była lokalna awaria zasilania, która wyłączyła dynamiczne tablice informacyjne nad jezdniami, podczas gdy fotoradary i systemy odcinkowego pomiaru prędkości działały bez zakłóceń. Federalna policja potwierdza, że kierowcy nie będą musieli płacić nałożonych kar.
Awaria wystąpiła w niedzielę 30 listopada na terenie prowincji Antwerpia. Przerwa w dostawie energii dotknęła m.in. Flamandzkie Centrum Ruchu Drogowego, co spowodowało unieruchomienie tablic zmiennej treści wyświetlających dostosowane ograniczenia prędkości – np. 100 km/h przy korkach lub wypadkach.
Problem polegał na tym, że choć tablice przestały działać, urządzenia rejestrujące wykroczenia pozostały w pełni sprawne i nadal obowiązywały je obniżone limity prędkości. „Tablice nie działały, więc kierowcy nie wiedzieli, że obowiązuje ich inna prędkość. Stosowali się do przepisów ogólnych i jechali 120 km/h” – wyjaśnia An Berger z federalnej policji. W efekcie tysiące kierowców zostało błędnie zarejestrowanych przez system kontroli prędkości.
249 spraw trafiło do prokuratury
Policja ręcznie anulowała większość błędnie wystawionych mandatów. Nie było to jednak możliwe w przypadku trzech odcinkowych pomiarów prędkości – w tunelu Craeybeckx w kierunku Brukseli oraz w obu kierunkach Tijsmanstunnel.
Kierowcy zarejestrowani w tych lokalizacjach mogą więc otrzymać wezwania do zapłaty. Łącznie 249 spraw „prześlizgnęło się” przez wstępną kontrolę i trafiło już do Federalnej Służby Publicznej ds. Sprawiedliwości. Jak zapewnia Berger, osoby ukarane nie będą musiały regulować tych należności.
„Sporządziliśmy własną listę wszystkich przypadków i przekazujemy ją prokuraturze. Tam sprawy zostaną przeanalizowane, a ewentualnie już zapłacone mandaty będą zwrócone lub umorzone” – dodaje przedstawicielka policji.
Sytuacja uwidacznia słabość systemu automatycznej kontroli prędkości, który w przypadku awarii infrastruktury towarzyszącej może generować błędne kary wobec kierowców przestrzegających ogólnych przepisów ruchu drogowego.