Przed brukselskim sądem stanął 22-letni obywatel Syrii, oskarżony o kontakty seksualne z dwiema nieletnimi dziewczynami. Jedną z nich jest jego obecna partnerka, która w tym roku kończy 15 lat i ma z nim dziecko. Sprawa unaocznia trudne napięcie między odmiennymi tradycjami kulturowymi a granicami prawa obowiązującego w Belgii.
Początek śledztwa
Postępowanie rozpoczęło się w listopadzie 2023 roku, gdy 14-letnia Syryjka zgłosiła się z matką do centrum pomocy ofiarom przemocy seksualnej. Jak relacjonowała przyjmująca je pielęgniarka, obie kobiety słabo posługiwały się językiem francuskim. Zgłoszenie dotyczyło nie tylko podejrzenia wykorzystania seksualnego, ale również utraty dziewictwa przez nastolatkę.
Po przeprowadzeniu badań lekarskich złożono oficjalną skargę, którą jednak wycofano po dwóch dniach. Mimo to prokuratura otrzymała kopię dokumentów tożsamości mężczyzny – 22-letniego Syryjczyka, który został formalnie zidentyfikowany jako podejrzany.
Opóźnione działania organów ścigania
Do przesłuchania doszło dopiero w czerwcu 2024 roku – siedem miesięcy po zgłoszeniu. Oskarżony, który nie był w stanie jednoznacznie określić swojego wieku, zaprzeczył zarzutom. Twierdził, że różnica wieku między nim a dziewczyną nie stanowi problemu w jego kręgu kulturowym.
Adwokatka oskarżonego, Nathalie Gallant, tłumaczyła, że dziewczyna znalazła się pod silną presją ze strony rodziny, która nie akceptowała relacji intymnych przed zawarciem małżeństwa. Dodatkowo oskarżony miał grozić zakończeniem związku, co pogłębiało jej trudną sytuację.
Decyzja o zastosowaniu środka pozasądowego
Prokuratura zdecydowała się początkowo na zastosowanie środka pozasądowego, uznając, że do kontaktów doszło, ale uznając je za kwestię niewymagającą postępowania karnego. Mężczyzna otrzymał formalne upomnienie, a sprawę zawieszono. W międzyczasie zawarł on religijny związek małżeński z kolejną 14-letnią Syryjką, która – jak ustalono podczas przesłuchania w czerwcu – była w ciąży.
Ponowne zatrzymanie
Kilka miesięcy później patrol policji zauważył parę całującą się w zaparkowanym samochodzie na terenie Brukseli. Ze względu na widoczną różnicę wieku, funkcjonariusze przeprowadzili kontrolę tożsamości. Mężczyzna został zatrzymany na siedem dni, po czym zwolniony decyzją sądu kontrolnego.
Prokuratura: prawo ma pierwszeństwo przed tradycją
Podczas ostatniego posiedzenia sądu przedstawicielka prokuratury zaznaczyła: „Rozumiem, że istnieje kontekst kulturowy, ale nie może on przeważać nad obowiązującym prawem w kraju, który przyjmuje obywateli z innych regionów.” Prokuratura powołała się na belgijskie przepisy, zgodnie z którymi osoba w wieku 14 lat może wyrazić zgodę na współżycie tylko wtedy, gdy różnica wieku między partnerami nie przekracza trzech lat.
W opinii prokuratury, w obu przypadkach nie istniały podstawy prawne do uznania relacji za dobrowolne i zgodne z prawem – zwłaszcza że oskarżony został wcześniej oficjalnie upomniany. W związku z tym zażądano kary czterech lat pozbawienia wolności bez możliwości zawieszenia.
Obrona wskazuje na różnice kulturowe i niekonsekwencję prokuratury
Adwokatka oskarżonego nie negowała podstaw prawnych zarzutów, ale wskazywała na istotne różnice kulturowe i światopoglądowe między belgijskim społeczeństwem a środowiskiem, z którego pochodzi jej klient. Podkreśliła też, że prokuratura w przeszłości zrezygnowała z postępowania sądowego, ograniczając się do upomnienia – i dopiero teraz domaga się surowej kary. Obrona wnioskuje o warunkowe zawieszenie wykonania wyroku.
Rozprawa odroczona
Rozprawa została odroczona do początku września, by umożliwić przeprowadzenie ekspertyzy sądowej. Sprawa pozostaje w toku i stanowi przykład trudnych wyzwań, jakie stawia przed belgijskim wymiarem sprawiedliwości konieczność ochrony praw nieletnich przy jednoczesnym poszanowaniu różnorodności kulturowej.