Wycieki danych w Belgii przyspieszają – od początku 2026 r. dotknęły co najmniej 47 firm i instytucji, ekspert ostrzega: „trzeba przygotować się na wstrząs”
Co najmniej 47 firm i instytucji działających w Belgii padło od początku 2026 r. ofiarą wycieku danych - wynika z monitoringu dziennika L'Echo i firmy Fox&Fish Cyberdefense, potwierdzonego przez...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Co najmniej 47 firm i instytucji działających w Belgii padło od początku 2026 r. ofiarą wycieku danych. Wynika to z monitoringu dark webu prowadzonego przez dziennik ekonomiczny L’Echo i zestawionego z obserwacjami firmy Fox&Fish Cyberdefense, jak podaje portal RTL Info, powołując się na agencję Belga. Wynik potwierdza Centrum Cyberbezpieczeństwa Belgii (CCB). Dla porównania, w całym 2025 r. CCB doliczyło się 40 takich przypadków, co pokazuje, że zjawisko przyspiesza.
Według L’Echo wśród poszkodowanych podmiotów są gminy, szpitale, biura podróży i przedsiębiorstwa. Dotknięte wyciekami są setki tysięcy osób mieszkających w Belgii.
Ekspert: sztuczna inteligencja zwiększy skalę ataków
Współzałożyciel firmy Fox&Fish Mathias Vissers ostrzega na łamach L’Echo, że w najbliższych miesiącach liczba włamań i wycieków danych jeszcze wzrośnie.
Ze sztuczną inteligencją skala włamań i wycieków danych będzie się w najbliższych miesiącach zwielokrotniać – przestrzega Mathias Vissers.
Jego zdaniem „trzeba przygotować się na wstrząs”.
Dane kupowane za kilkaset euro
Wykradzione dane można potem kupić w dark webie za kilkaset euro. Chodzi przede wszystkim o imiona i nazwiska, daty urodzenia, numery kont bankowych, numery telefonów i adresy, ale także o mniej oczywiste informacje, na przykład rodzinne zdjęcia.
Zestawione z innymi danymi pozwalają przestępcom wybierać ofiary, zdobywać ich zaufanie i skuteczniej je oszukiwać, zwłaszcza za pomocą phishingu, czyli fałszywych wiadomości podszywających się pod znane firmy i instytucje.