Elektroniczne bransoletki dla nieletnich w Walonii i Brukseli – brakuje miejsc w zakładach IPPJ, na miejsce czeka około 300 młodych osób
Rząd Federacji Walonia-Bruksela przyjął w piątek 23 października projekt pilotażowy elektronicznych bransoletek dla nieletnich. 40 urządzeń trafi do młodych osób opuszczających publiczne zakłady...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Rząd Federacji Walonia-Bruksela (Wspólnota Francuska) przyjął w piątek 23 października rano projekt pilotażowy elektronicznych bransoletek dla nieletnich. Dotąd takie rozwiązanie było zarezerwowane dla dorosłych. Powodem jest brak miejsc w publicznych zakładach ochrony młodzieży IPPJ (Institutions publiques de protection de la jeunesse) – na miejsce czeka obecnie około 300 młodych osób, informuje nadawca publiczny RTBF. Podczas zamieszek w Liège i w Brukseli w ubiegłym tygodniu kilku nieletnich, którzy dopuścili się wykroczeń, nie mogło zostać objętych opieką z braku miejsc.
40 bransoletek na początek
W ramach projektu 40 elektronicznych bransoletek zostanie przydzielonych młodym osobom opuszczającym zakłady IPPJ. Minister ds. młodzieży Valérie Lescrenier (Les Engagés) ma jeszcze w najbliższych tygodniach spotkać się z frankofońskim związkiem sędziów (Union francophone des magistrats), by ustalić szczegóły.
To bransoletki, które będzie można stosować albo pod koniec pobytu w IPPJ, albo jako alternatywę dla IPPJ. Ale to projekt, który teraz przeanalizujemy z sędziami, żeby mieć pewność, że w pełni odpowiada ich oczekiwaniom. Poza tym musi to być młoda osoba, która ma mieszkanie i pozytywne otoczenie – wyjaśniła Valérie Lescrenier.
We wtorek 20 października w komisji parlamentu wspólnoty minister zapowiadała też, że liczba miejsc w zakładach IPPJ wzrośnie z 245 do 301 do 2028 r. „Nie szczędzimy wysiłków, by odpowiedzieć na ogromne potrzeby pomocy młodzieży” – mówiła.
Krytyka prawników i rzecznika praw dziecka
Tuż po przyjęciu środek spotkał się z krytyką. Zdaniem adwokata Martina Aubry’ego, specjalisty od prawa nieletnich, bransoletka elektroniczna nie jest właściwą odpowiedzią, bo oznacza dodatkowe ograniczenie wolności zamiast profilaktyki i wychowania. Jak dodaje, środek jest jego zdaniem dyskryminujący: co innego bransoletka w porządnym mieszkaniu przy wspierającej rodzinie, a co innego w mieszkaniu o powierzchni 50 metrów kwadratowych.
Podobnie uważa rzecznik praw dziecka (délégué général aux droits de l’enfant) Solayman Laqdim. Według niego zamiast odpowiedzi opartej na bezpieczeństwie trzeba działać na rzecz zapobiegania. „Można działać na skutki, ale nie będzie to miało wpływu na samo popełnianie czynów. Niestety trzeba działać na przyczyny” – ocenia.
Jak zwraca uwagę, obecne przepisy już pozwalają sędziom na szereg środków, m.in. nadzór czy pozostawienie młodej osoby w jej środowisku pod warunkami, a ich wykonanie mogą kontrolować policja lub służba ochrony młodzieży. „Tworzenie nowego rozwiązania bez dania systemowi środków na działanie – szczerze mówiąc, nie jestem pewien, czy przyniesie to duży efekt” – dodaje. Według organizacji działających na rzecz młodzieży profilaktyka powinna obejmować także nieletnich w niebezpieczeństwie, zanim wejdą na drogę przestępczości. Na objęcie opieką czeka obecnie blisko 4 500 takich osób.