Rue Neuve w Brukseli zabita deskami przed sobotnią demonstracją 24 października – sklepy boją się plądrowania, wynajmują dodatkową ochronę
Handlowcy z rue Neuve, głównej ulicy handlowej Brukseli, i z innych części miasta zabezpieczają się przed plądrowaniem w związku z nową demonstracją zapowiadaną w centrum na sobotę 24 października. W...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Handlowcy z rue Neuve, głównej ulicy handlowej Brukseli, i z innych części miasta zabezpieczają się przed plądrowaniem w związku z nową demonstracją zapowiadaną w centrum na sobotę 24 października. W mediach społecznościowych, m.in. na TikToku, krąży wiele wezwań do udziału w niej, w dużej części wygenerowanych przez sztuczną inteligencję. Prawie wszystkie sklepy przy rue Neuve zasłoniły witryny drewnianymi płytami – informuje agencja Belga, na którą powołuje się dziennik Het Nieuwsblad. Podobnie jest także w innych miejscach Brukseli.
Spis treści
Prawie cała ulica w drewnianych płytach
Jeszcze na początku tygodnia płyty chroniące szklane witryny miało tylko kilka sklepów. Teraz zabezpieczyły się m.in. sklepy Levi’s, Hunkemöller, H&M, Uniqlo, Etam, Mango, Guess, Snipes i Lego, salony operatorów Orange i Base, sieć Five Guys, sklep Courir oraz niemal całe przedłużenie centrum handlowego City 2. Wcześniej zrobiły to Nike, JD, New Yorker i Foot Korner – te sklepy padły ofiarą plądrowania podczas wcześniejszych demonstracji 9 i 17 października.
Kierowniczka sklepu Hunkemöller przy rue Neuve w czwartek 22 października rano wezwała wykonawcę, który zabezpieczył lokal. Jak mówi, to „szczególnie smutne, że musiało do tego dojść”.
Boimy się o nasze witryny i towar. To dla nas nieprzyjemne, ale musimy się chronić. Chodzi też o nasze bezpieczeństwo i bezpieczeństwo klientów. Właściwie nie mamy wyboru – mówi.
Dodatkowa ochrona także w nocy
Sklep zatrudnił też dodatkowego pracownika ochrony, który pilnuje go w dzień i w nocy. Wcześniej tak samo postąpiła firma Nike. Dodatkowo zabezpieczono również filie Hunkemöller przy avenue Louise i przy Porte de Namur. Jak przyznaje kierowniczka, zagrożenie kosztuje firmę dużo pieniędzy. Mniej problemu mają sklepy w centrach handlowych, które chronią metalowe bramy.
Według niej od kilku dni policja jest coraz bardziej widoczna przy rue Neuve. Kierowniczka zwraca jednak uwagę, że sprawcy plądrowania wiedzą o większej obecności policji w dzień podczas demonstracji i przychodzą w nocy, by wybijać szyby i kraść. Jak mówi, szkoda, że przez przemoc chuliganów żądania młodych ludzi nie są wystarczająco słyszane.
„Za każdym sklepem stoją ludzie, którzy pracują”
Miguel Sarria, szef firmy wykonawczej MS Indutek, od piątku 23 października wcześnie rano montuje płyty – był już w sklepie Levi’s, a potem miał zabezpieczyć m.in. Mango i wiele innych sklepów, także w innych częściach Brukseli. „Ludzie mogą demonstrować, żeby było ich słychać, ale niszczenie dla samego niszczenia i plądrowanie są nie do przyjęcia” – podkreśla. Jak dodaje, za każdym sklepem stoją ludzie, którzy pracują i utrzymują rodziny, a gdy sklep musi być na kilka dni zamknięty z powodu naprawy, nie dostają wynagrodzenia.
Pracownicy holenderskiej firmy Rovar Houtwerk zabezpieczali w piątek pięć sklepów sieci Rituals w Brukseli.