Dług Charleroi to 5 000 euro na mieszkańca – ostra debata w radzie gminy o budżecie, podatkach i 196 nieobsadzonych etatach
Opozycja w radzie gminy Charleroi alarmuje: dług miasta sięga prawie 1,1 miliarda euro, czyli 5 000 euro na mieszkańca. Większość broni zmian w budżecie i obwinia Region Waloński o niedotrzymane...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Zwykła korekta rachunków czy dowód finansowej ślepej uliczki? W radzie gminy Charleroi doszło do ostrej debaty o zmianach w budżecie miasta i o budżetach strefy policji. Opozycja zwraca uwagę, że dług miasta wynosi prawie 1,1 miliarda euro, czyli 5 000 euro na każdego mieszkańca. Krytykuje też rosnące obciążenia podatkowe i źle uporządkowane priorytety inwestycyjne – informuje dziennik La Dernière Heure. Większość rządząca przekonuje, że to normalne, techniczne działanie, a winą za trudną sytuację obarcza przede wszystkim zasady finansowania dużych miast i niedotrzymane zobowiązania Regionu Walońskiego.
Spis treści
Plan Oxygène i brakujące 48 milionów euro
W centrum sporu znalazł się plan Oxygène, czyli program naprawy finansów miasta, i niepewność wokół jego ostatniej transzy w wysokości 48 milionów euro. Według opozycji ta niewiadoma osłabia sytuację, w której – jak wynika z przytaczanych danych – deficyt w bieżącym roku budżetowym sięga 100 milionów euro. Większość odpowiada, że miasto wywiązało się z umowy: podniosło podatki, zlikwidowało bezpłatne usługi i nie zatrudnia nowych osób na miejsce odchodzących pracowników. Zarzuca natomiast regionowi, że ten nie robi swojej części.
Mniej pracowników, obawy przed zwolnieniami
Skutki oszczędności budzą sprzeciw. Nieobsadzenie 196 etatów oznacza zmniejszenie wydatków na personel o 9,6 miliona euro. Część radnych mówi o obawach przed zwolnieniami. Regionalne centrum pomocy dla gmin CRAC (Centre Régional d’Aide aux Communes) domaga się od miasta schematu organizacyjnego i mapy likwidowanych stanowisk. Opozycja wskazuje ponadto, że wydatki na usługi zewnętrzne wzrosły od 2019 r. o 86 procent.
Większość przypomina z kolei, że dziewięć dużych miast odpowiada za 88 procent deficytów gmin w Walonii. W Charleroi mniej więcej połowę budżetu pochłaniają wydatki związane z funkcją ośrodka regionalnego, zanim jeszcze miasto sfinansuje usługi dla mieszkańców. Wysiłek oszczędnościowy wymagany do 2030 r., od 50 do 53 milionów euro, to prawie 10 procent dochodów miasta, podczas gdy w przypadku regionu chodzi o 2 procent.
Spór o rolę regionu i podatki
Opozycja przypomina, że Walonia poniosła koszty kryzysów, w tym pandemii Covid-19, i musi odpowiadać na potrzeby wszystkich gmin.
Region jest bankierem Charleroi – około 600 milionów euro długu miasto zaciągnęło u niego lub jest mu winne – mówi Nicolas Tzanetatos z partii MR.
Większość szacuje jednak na 15 milionów euro pogorszenie sytuacji finansowej miasta wskutek decyzji innych szczebli władzy. Wymienia brak indeksacji funduszu gmin (Fonds des communes) ze stratą szacowaną na 4 miliony euro w 2027 r., ryzyko utraty do 8 milionów euro dochodów związanych z planem Marshalla oraz zmniejszenie dotacji APE na zatrudnienie, m.in. w ośrodku pomocy społecznej CPAS/OCMW.
Ostatnia kwestia sporna to podatki. Większość twierdzi, że plan Oxygène wymusił podniesienie lokalnych podatków do maksimum, co grozi obciążeniem gospodarstw domowych i skłania je do wyprowadzki, a pole manewru miasta się kurczy. Opozycja zarzuca jej, że nie zlikwidowała różnic w podatku od nieruchomości (précompte immobilier). Opozycja nie poparła zmiany budżetu i oczekuje rozwiązań strukturalnych, a większość domaga się finansowania odpowiadającego obowiązkom, które miasto ponosi.