Związki zawodowe przeciw ostrzeżeniu »Alkohol szkodzi zdrowiu« na butelkach – »10 000 miejsc pracy jest zagrożonych«
Rząd federalny chce zmienić ostrzeżenie na napojach alkoholowych z „Nadużywanie alkoholu szkodzi zdrowiu” na „Alkohol szkodzi zdrowiu”. Trzy największe związki zawodowe i federacje pracodawców...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Trzy największe związki zawodowe w Belgii – ACV/CSC, ABVV/FGTB i ACLVB/CGSLB – sprzeciwiają się planowanej zmianie ostrzeżenia zdrowotnego na napojach alkoholowych. Rząd federalny chce zastąpić obecny komunikat „Nadużywanie alkoholu szkodzi zdrowiu” (alcoholmisbruik schaadt de gezondheid) zdaniem „Alkohol szkodzi zdrowiu” (alcohol schaadt de gezondheid) – podaje dziennik Het Laatste Nieuws (HLN). Według związków nowe sformułowanie może zagrozić miejscom pracy w browarach, destylarniach, winiarniach i w gastronomii.
Wspólny list do premiera
Związki zawodowe razem z federacjami pracodawców Fevia, Vinum et Spiritus oraz Belgian Brewers już na początku października wysłały list do premiera i wicepremierów, w którym wyraziły swoje obawy. Jak podkreślają partnerzy społeczni, dyskusja wykracza poza samych konsumentów.
Piwo, wino, napoje spirytusowe i, szerzej, belgijska kultura picia to nie tylko produkty, ale też źródła zatrudnienia, wiedza przekazywana z pokolenia na pokolenie, lokalne zakorzenienie i wartość gospodarcza – piszą partnerzy społeczni.
Propozycja łagodniejszego ostrzeżenia
Związki i pracodawcy proponują, by ostrzeżenie brzmiało „Alkohol może szkodzić zdrowiu” (alcohol kan schadelijk zijn voor de gezondheid). Jednocześnie apelują do władz o działania, które zapobiegają „nadużywaniu i nadmiernemu spożyciu”, ale nie stygmatyzują umiarkowanego picia alkoholu ani całego sektora.
Według związku ACV Voeding en Diensten w belgijskim sektorze browarniczym, winiarskim i gorzelniczym pracuje około 10 000 osób. Partnerzy społeczni deklarują gotowość, by „wspólnie szukać wyważonego rozwiązania, które pogodzi zdrowie publiczne, zatrudnienie i społeczne poparcie”.