Złodzieje brązu ogołacają parki i cmentarze w Belgii – zniknęły Kopciuszek z parku Josaphat i popiersie Alberta I, w Ostendzie około 150 krucyfiksów
W Belgii giną brązowe rzeźby z parków, placów i cmentarzy - od Kopciuszka z parku Josaphat po popiersie Alberta I w Molenbeek. W Ostendzie zniknęło około 150 krucyfiksów. Brąz kosztuje już 12 euro za...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE W Belgii coraz częściej giną brązowe rzeźby z placów, parków i cmentarzy. Złodziejom sprzyja wzrost cen stopów brązu – pisze dziennik Het Nieuwsblad. Dokładnej liczby kradzieży nikt nie zna, bo informacje są rozproszone między gminy, regiony, strefy policji i różne urzędy, m.in. ds. dziedzictwa i środowiska.
Spis treści
Kopciuszek, popiersie króla i tarcze z fontanny
Z parku Alberta (Albertpark/parc Albert) w Molenbeek-Saint-Jean od września nie ma brązowego popiersia króla Alberta I. Na granitowym cokole, który w 1976 r. przywieziono do Brukseli z Marche-les-Dames, gdzie król zginął w 1934 r., zostało puste miejsce. W lipcu złodzieje oderwali cztery brązowe tarcze z Fontanny Neptuna w Laeken. W maju w Schaerbeek zniknęły dwie rzeźby: popiersie bułgarskiego bojownika ruchu oporu Todora Angełowa z placu Foucart oraz figura Kopciuszka z parku Josaphat, która stała tam od 1905 r.
„Przeprowadzamy niezbędne analizy, bo chcemy uniknąć tego, by stało się to zjawiskiem” – mówi brukselska sekretarz stanu ds. dziedzictwa Ans Persoons (Vooruit).
Cmentarze wciąż na celowniku
Zdaniem ekspertki ds. dziedzictwa Tamary Ingels może być już na to za późno. Dwa lata temu razem ze stowarzyszeniem Grafzerkje i zarządcami cmentarzy opisała falę kradzieży, m.in. w Mechelen, Dendermonde, Sint-Niklaas i Liège. W Saint-Gilles skradziono wtedy ponad 200 elementów z miedzi i brązu. Na początku października z cmentarza w Ostendzie zniknęło około 150 brązowych krucyfiksów, a kradzieży nie uniknęły też cmentarze w Antwerpii.
„Przestępstwa przeciwko dziedzictwu są zagrożone surowymi karami i nie ulegają przedawnieniu, ale służby porządkowe muszą zacząć traktować to poważnie. Teraz po prostu patrzymy, jak nasza przestrzeń publiczna jest ogałacana” – mówi Ingels.
Brąz po 12 euro za kilogram
Złodzieje nie cofają się przed brutalnymi metodami. W 2025 r. w Hoogstraten wyrwali z betonowego cokołu ważącą 30 kg rzeźbę „Tańcząca para”. Tego samego roku włamali się przez dach do odlewni Dimitriego Ginsberga w Oostakker i wywieźli około 3 ton brązu. Kilka dni później policja znalazła ich furgonetkę w rowie przy zjeździe Haasdonk – była tak przeładowana, że pękła tylna oś.
W Belgii skup metali jest regulowany: skupujący muszą poprosić o dowód osobisty i mogą płacić tylko przelewem. Ginsberg przypuszcza, że rzeźby są cięte i sprzedawane zagranicznym handlarzom złomu, którzy wciąż płacą gotówką. Cena brązu wzrosła w ostatnich latach do 12 euro za kilogram. „Załadować taką dużą rzeźbę do ciężarówki – ktoś przecież musi to widzieć” – mówi Ginsberg, który od lat proponuje gminom montowanie w rzeźbach lokalizatorów GPS.
Śledztwa w sprawie kradzieży na razie niewiele dały – przyznają policja w Ostendzie i prokuratura w Antwerpii. Gminy szukają rozwiązań: w Hoogstraten rozważana jest replika „Tańczącej pary”, w Schaerbeek replika Kopciuszka, a ambasada Bułgarii zaproponowała pomoc przy nowym popiersiu Angełowa.