Śmiertelny pożar kawiarni Taverne Jack w Evere – jedna osoba nie żyje, druga walczy o życie, dwa tygodnie temu ktoś rzucił w fasadę ładunek pirotechniczny
Jedna z dwóch osób rannych w nocnym pożarze kawiarni Taverne Jack w Evere zmarła, druga jest w stanie zagrożenia życia. Prokuratura w Brukseli powołała sędziego śledczego. Na początku października w...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Jedna z dwóch osób rannych w pożarze kawiarni w Evere w nocy z soboty 17 na niedzielę 18 października zmarła w szpitalu. Druga ofiara wciąż jest w stanie zagrożenia życia – poinformowała w niedzielę strefa policji Bruxelles-Nord (Evere, Saint-Josse-ten-Noode, Schaerbeek), na którą powołują się dziennik La Libre i flamandzki nadawca publiczny VRT. Prokuratura w Brukseli powołała w tej sprawie sędziego śledczego.
Spis treści
Dwie nieprzytomne osoby w lokalu
Pożar wybuchł około godz. 3.40 w kawiarni Taverne Jack na rogu rue Jan Van Ruusbroeck i avenue Henri Conscience. Lokal mieści się na parterze budynku, w którym na wyższych piętrach są mieszkania.
W kawiarni nasi ludzie znaleźli dwie nieprzytomne ofiary. Zostały ewakuowane i otrzymały pomoc od zespołów medycznych. Jedna z ofiar była ciężko zatruta dymem i musiała być reanimowana w karetce.
Tak akcję ratunkową opisał rzecznik brukselskiej straży pożarnej (SIAMU/DBDMH) Walter Derieuw. Strażacy ugasili ogień, a potem przewietrzyli kawiarnię, klatkę schodową i mieszkania na wyższych piętrach.
Wcześniej ładunek pirotechniczny na fasadzie
To nie pierwszy incydent w tym lokalu. Na początku października ktoś rzucił w fasadę kawiarni ładunek pirotechniczny – przypomina dziennik La DH. Nikt nie został wtedy ranny, ale zniszczenia były duże.
Prokuratura nie komentuje
Przyczyna pożaru nie jest na razie znana i będzie wyjaśniana w śledztwie.
Prokuratura w Brukseli została powiadomiona o zdarzeniu i wystąpiła o powołanie sędziego śledczego. W interesie śledztwa nie będą przekazywane dalsze komentarze.
Tak przekazała policja. Śledczy nie podali, czy łączą pożar z wcześniejszym atakiem na fasadę lokalu.