Koniec obietnicy laptopa dla każdego ucznia we Flandrii – minister Zuhal Demir wątpi w sens komputerów w klasach, UE sprawdza 3 927 faktur
Plan, by każdy uczeń flamandzkiej szkoły dostał własny laptop, praktycznie upadł. Flandria może też musieć oddać część unijnych pieniędzy wydanych na sprzęt.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Plan, by każdy uczeń flamandzkiej szkoły dostał własny laptop, praktycznie upadł. Flamandzka minister edukacji Zuhal Demir (N-VA) otwarcie wątpi, czy komputery w ogóle są potrzebne w klasach. Do tego Flandria może musieć oddać część unijnych pieniędzy, które szkoły wydały na sprzęt – pisze dziennik La Libre Belgique.
Spis treści
Obietnica z czasów pandemii
W 2021 r. ówczesny flamandzki minister edukacji Ben Weyts (N-VA) obiecał, że każdy uczeń niderlandzkojęzycznej szkoły dostanie od piątej klasy szkoły podstawowej własny laptop. Trwała wtedy pandemia, a lekcje często odbywały się zdalnie.
Na początku program finansowały w dużej mierze fundusze z europejskiego planu odbudowy. Szkoły w pośpiechu kupowały laptopy dla uczniów. Gdy pieniądze z UE się skończyły, rząd flamandzki musiał dokładać coraz więcej z własnego budżetu – łącznie ponad 500 milionów euro.
Dostęp do komputera zamiast własnego laptopa
Już w 2025 r. Zuhal Demir, która przejęła resort edukacji, mocno okroiła projekt. Nowy plan, przyjęty w maju 2025 r., rezygnuje z laptopa dla każdego ucznia. Zobowiązuje tylko szkoły średnie, by zapewniły młodzieży dostęp do sprzętu komputerowego. Może to być specjalna sala komputerowa, wypożyczalnia sprzętu albo wózek z laptopami, który przejeżdża z klasy do klasy, gdy nauczyciel go potrzebuje.
Według La Libre Belgique nie chodzi tylko o pieniądze. Minister Demir ma zasadnicze wątpliwości, czy warto, by uczniowie korzystali z komputerów w klasie. Mówiła o tym 8 października przed komisją edukacji parlamentu flamandzkiego. W tej sprawie wyraźnie różni się od swojego poprzednika z tej samej partii.
Komisja Europejska znalazła nieprawidłowości
W 2025 r. Komisja Europejska sprawdziła, czy unijne pieniądze na zakup sprzętu wydano zgodnie z zasadami. Kontrolerzy przejrzeli 32 293 faktury i w 3 927 z nich znaleźli nieprawidłowości. Wiele szkół, zachęcanych do szybkich zakupów, słabo znało przepisy o zamówieniach publicznych i nie przestrzegało ich dokładnie.
Komisja może zażądać zwrotu dotacji wydanych na umowy z nieprawidłowościami. Rząd flamandzki odłożył już na ten cel 20 milionów euro. Zapowiada, że to nie szkoły będą musiały oddawać pieniądze. Ostateczny rachunek może jednak okazać się wyższy.