Czerwone kiwi trafia do belgijskich supermarketów – Belgia pierwszym krajem w Europie, ale tylko przez kilka tygodni
Po zielonym i żółtym przyszła pora na czerwone kiwi. Nowa odmiana RubyRed firmy Zespri pojawia się właśnie na półkach supermarketów w Belgii, która jest pierwszym europejskim rynkiem jej sprzedaży....
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE Po zielonym i żółtym przyszła pora na czerwone kiwi. Nowa odmiana RubyRed firmy Zespri pojawia się właśnie na półkach supermarketów w Belgii, która jest pierwszym europejskim rynkiem jej sprzedaży. Według Zespri mieszkańcy Belgii szczególnie lubią kiwi – kupuje je 55 procent gospodarstw domowych, wobec 44 procent w Hiszpanii. Dlatego to właśnie tu marka wprowadza czerwone kiwi jako pierwsze w Europie – informuje dziennik L’Avenir, którego dziennikarze sprawdzili, czym nowa odmiana różni się od znanych już owoców.
Spis treści
Słodsze od zielonego i żółtego
Jak relacjonuje L’Avenir, czerwone kiwi jest w smaku bardzo słodkie. Zapowiadane nuty czerwonych owoców są mniej wyczuwalne i trzeba ich trochę poszukać. Niektóre owoce były natomiast nieco mączyste.
W miarę dojrzewania nuty czerwonych owoców stają się wyraźniejsze – wyjaśnia Nele Moorthamers, odpowiedzialna w Zespri za marketing w Europie i Ameryce Północnej.
Osobom, którym przeszkadza kwaskowatość zielonego kiwi, ta słodycz może przypaść do gustu – zauważa dziennik, dodając, że nowa odmiana może spodobać się dzieciom. W porównaniu z żółtym kiwi różnica jest subtelniejsza. „Żółte zachowuje na końcu lekko słodko-kwaśną nutę, której w czerwonym niekoniecznie się znajdzie” – mówi przedstawicielka Zespri.
Firma tłumaczy, że chce zaoferować konsumentom wyraźnie inne doznania. Podobnie jak w przypadku jabłek, każdy ma wybierać według własnego gustu. Czerwone kiwi ma być propozycją dla osób, które lubią słodkie owoce.
Więcej witaminy C, mniej błonnika
Pod względem wartości odżywczych każda odmiana ma swoje atuty. Według tabel przekazanych przez Zespri czerwone kiwi zawiera najwięcej witaminy C – 189 mg na 100 g, wobec 152 mg w żółtym i 88 mg w zielonym. Pod względem błonnika przewagę zachowuje zielone – 2,3 g, wobec 1,8 g w czerwonym i 1,1 g w żółtym. Czerwone ma też nieco więcej cukrów – 11,4 g, wobec 11 g w żółtym i 9,7 g w zielonym. Różnice w kaloryczności są niewielkie – odpowiednio 59, 54 i 53 kcal. Wszystkie wartości podano dla 100 g owocu.
Piętnaście lat krzyżowania
Według Zespri odmiana RubyRed zawdzięcza kolor antocyjanom, czyli barwnikom naturalnie występującym w owocu. Powstała przez krzyżowanie, a następnie selekcję. „Nie używamy GMO w naszych produktach” – zapewnia Nele Moorthamers.
Na początku wybiera się roślinę męską i żeńską o pożądanych cechach. Potem obserwuje się owoce i wybiera najbardziej obiecujące. „W przypadku tej odmiany zajęło nam to piętnaście lat” – mówi przedstawicielka firmy. Odpowiadać muszą smak, kolor, trwałość i plon, a uprawa musi się opłacać producentom.
Owoce sprzedawane w Belgii pochodzą z upraw we Włoszech. Sprowadzanie tej odmiany z Nowej Zelandii, gdzie jest już w sprzedaży, utrudniłoby jej przechowywanie. „To owoc znacznie delikatniejszy, który krócej zachowuje świeżość” – wyjaśnia Zespri. Pięć tygodni transportu statkiem zostawiłoby niewiele czasu na sprzedaż.
Cena i dostępność w Belgii
Czerwone kiwi RubyRed jest sprzedawane na tackach po trzy sztuki, a Zespri pozycjonuje je jako produkt z wyższej półki. Ceny nie podano. „Każdy sprzedawca ustala własną cenę” – zaznacza firma. Aby porównać je z zielonym lub żółtym, trzeba więc sprawdzać etykiety w sklepach.
Owoce mają być dostępne tylko przez kilka tygodni. „W tym roku ilości są jeszcze dość ograniczone” – przyznaje Zespri. Młode sady muszą jeszcze zwiększyć produkcję, a nowe nasadzenia mają w przyszłości pozwolić na dłuższy sezon sprzedaży.
W domu czerwone kiwi szybciej mięknie, dlatego należy przechowywać je w chłodzie. Jak przypomina przedstawicielka Zespri, można jeść je także ze skórką, pod warunkiem że owoc zostanie umyty. Sama Nele Moorthamers pozostaje jednak przy swoim sposobie: „Wolę zawsze przekroić kiwi i jeść je łyżeczką”.