Ponad połowa bezrobotnych, którzy w Brukseli stracili zasiłek, dostaje dochód integracyjny z CPAS – gminy obawiają się cięć
W Brukseli już 53 procent osób wykluczonych z systemu zasiłków dla bezrobotnych dostaje dochód integracyjny z CPAS/OCMW - rząd przewidywał jedną trzecią. Najmocniej odczuwają to najuboższe gminy, z...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.BE W Regionie Stołecznym Brukseli już 53 procent osób wykluczonych z systemu zasiłków dla bezrobotnych otrzymuje dochód integracyjny z ośrodka pomocy społecznej CPAS/OCMW. To znacznie więcej niż jedna trzecia, którą przewidywał rząd federalny – informuje brukselski portal BRUZZ. Dla gmin oznacza to duże obciążenie finansowe, a szefowie ośrodków obawiają się, że trzeba będzie oszczędzać na walce z ubóstwem.
Spis treści
Odsetek wciąż rośnie
Pod koniec września brukselski urząd pracy Actiris opublikował dane o wykluczeniach z systemu zasiłków. Wynikało z nich, że w Brukseli dochód integracyjny dostawało 47 procent osób, które straciły zasiłek, wobec 33 procent we Flandrii. Dane te dotyczyły końca maja. Liczba mieszkańców Brukseli tracących zasiłek jest przy tym niemal taka sama jak we Flandrii, która ma pięć razy więcej mieszkańców.
Brukselskie ośrodki CPAS/OCMW zebrały dane z końca czerwca i odsetek wzrósł już do 53 procent – powiedział BRUZZ Sébastien Lepoivre, przewodniczący federacji brukselskich ośrodków pomocy społecznej i przewodniczący CPAS na Evere.
Ta liczba wciąż rośnie. Rząd federalny przewidywał, że dochód integracyjny dostanie tylko jedna trzecia. W Brukseli zmierzamy raczej w stronę 60 procent – powiedział Sébastien Lepoivre.
Najmocniej w najuboższych gminach
Skutki reformy najmocniej odczuwają najuboższe gminy. Na czele jest Molenbeek-Saint-Jean, gdzie z systemu zasiłków wykluczono aż 5,5 procent wszystkich mieszkańców w wieku od 18 do 64 lat. Dalej są Saint-Josse-ten-Noode, miasto Bruksela, Anderlecht i Berchem-Sainte-Agathe. Na drugim końcu jest Woluwe-Saint-Pierre, gdzie odsetek wykluczonych wynosi tylko 2 procent w tej grupie wiekowej. Wyraźnie mniejsze niż przeciętnie w regionie skutki odczuwają też Woluwe-Saint-Lambert, Auderghem i Etterbeek. Wysoki wynik Berchem-Sainte-Agathe może wynikać ze starszej struktury wieku mieszkańców i większej liczby długotrwale bezrobotnych.
Koszty przechodzą na gminy
W tym roku rząd federalny zwraca jeszcze w całości wydatki na dodatkowe dochody integracyjne, ale w przyszłym roku ten udział spadnie do 90 procent, a w 2028 roku do 80 procent – wyjaśnia Grégory Jacques, sekretarz generalny CPAS na Woluwe-Saint-Lambert. Tylko dla tej gminy reforma zasiłków oznacza w przyszłym roku dodatkowe 1,5 miliona euro wydatków przy dotacji gminnej wynoszącej około 17 milionów euro.
Ponieważ CPAS/OCMW ma ustawowy obowiązek wypłacania dochodu integracyjnego, gminy będą musiały oszczędzać na czym innym. Sébastien Lepoivre obawia się cięć w programach walki z ubóstwem, takich jak mediacja długów czy doradztwo energetyczne. Zwraca też uwagę, że część wykluczonych mieszkańców w ogóle nie dostaje dochodu integracyjnego, co może prowadzić do większej przestępczości i pracy na czarno.
Brakuje pracowników socjalnych
Napływ nowych osób to również duże obciążenie dla samych ośrodków. CPAS na Woluwe-Saint-Lambert zatrudnił dziesięciu dodatkowych pracowników socjalnych, ale nie było to łatwe, bo w Walonii i we Flandrii płace są wyższe. Szefowie ośrodków wskazują też na złożoność spraw, bariery językowe i rosnącą liczbę zwolnień chorobowych i wypalenia zawodowego wśród personelu.