Zniszczone wiaty przystankowe i stacje tramwajowe w Liège – część napraw potrwa kilka tygodni
Po zamieszkach w Liège naprawa zniszczonych wiat autobusowych i wyposażenia stacji tramwajowych nie nastąpi z dnia na dzień. Koszt szkód jest dopiero szacowany, a niektóre prace potrwają kilka...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Po zamieszkach w Liège naprawa zniszczonych wiat autobusowych i wyposażenia stacji tramwajowych nie nastąpi z dnia na dzień. Koszt szkód jest dopiero szacowany, a niektóre prace potrwają kilka tygodni – informuje przewoźnik TEC, cytowany przez dziennik La DH.
Uszkodzone stacje i kamery
Ogień rozpalany przy wiatach, wybite witryny, wyrwane elementy miejskiej infrastruktury i rzucana kostka brukowa – takie ślady zostawiły ostatnie dni w Liège.
Wciąż jesteśmy na etapie oględzin i oceny zniszczeń z ostatnich dni. Uszkodzonych zostało kilka urządzeń, w tym cztery konstrukcje wiat na stacjach tramwajowych i kamery monitoringu. Spis pozostałych szkód jeszcze trwa.
– mówi Isabelle Tasset, rzeczniczka TEC Liège-Verviers. Jak dodaje, ryzyko kolejnych zniszczeń pozostaje duże, dlatego jest za wcześnie na pełny bilans czy wycenę strat.
Kto odpowiada za naprawy
Wiaty autobusowe należą do miasta Liège w ramach jego umowy z firmą JCDecaux, a wyposażenie stacji tramwajowych podlega innym zasadom zarządzania, związanym z Tram’Ardent. Prace prowadzone są razem z poszczególnymi operatorami.
Obecny proces przebiega etapami: zabezpieczenie terenu, oględziny, ustalenie właściwego zarządcy, ocena techniczna, a potem organizacja napraw lub wymiany. Niektóre prace potrwają kilka tygodni i na razie nie da się ustalić dokładnego harmonogramu.
– wyjaśnia rzeczniczka.
Setki kilometrów kursów mniej
Zamieszki odbiły się też na kursowaniu komunikacji. Według TEC zakłócenia objęły kilkaset kilometrów kursów autobusowych, a tramwaj w niektóre dni realizował tylko część rozkładowej oferty. Ofertę dostosowywano w zależności od zaleceń bezpieczeństwa, ale z czasem utrudnienia w ruchu dotknęły nawet autobusy zastępcze. TEC współpracuje z policją, a jego priorytetem jest bezpieczeństwo pasażerów i pracowników. Ze względów bezpieczeństwa przewoźnik nie podaje szczegółów stosowanych procedur.