Proces w sprawie śmierci czteroletniego Deana – oskarżony przyznał się do zabójstwa, kwestionuje porwanie
Dave De K. przyznał się w czwartek 8 października przed sądem przysięgłych Flandrii Wschodniej do zabójstwa czteroletniego Deana, ale nie do jego porwania – oświadczył jego adwokat Nick Heinen....
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Dave De K. przyznał się w czwartek 8 października przed sądem przysięgłych Flandrii Wschodniej do zabójstwa czteroletniego Deana, ale nie do jego porwania – oświadczył jego adwokat Nick Heinen. Jak podaje nadawca publiczny RTBF, obrona zapowiedziała, że w ciągu tygodnia wyjaśni, dlaczego kwestionuje zarzut porwania. Pełnomocnik matki chłopca chce wykazać, że winni zabójstwa są oboje oskarżeni.
„Możecie odpowiedzieć »tak« na pytanie o zabójstwo i to pytanie przesądzi też o karze” – zwrócił się adwokat do przysięgłych. Dave De K. stwierdził, że „to możliwe”, iż skrzywdził chłopca, ale tego nie pamięta. „Być może stracił panowanie nad sobą w samochodzie. W takiej sytuacji wszystko robi się czarne i nie wie, co się dzieje” – mówił przedstawiciel prokuratury generalnej.
Obrona: »To, co zrobił, jest niewybaczalne«
Obrońcy oskarżonego Justine De Poorter i Nick Heinen podkreślili, że ich klient bierze na siebie odpowiedzialność za zabójstwo. „Przyznajemy się do zabójstwa, najcięższego zarzutu” – wyjaśnił Heinen.
Ten fakt przesądza również o karze (do 30 lat więzienia – przyp. red.). Możecie odpowiedzieć »tak« na pytanie o zabójstwo i na pytania dotyczące materiałów przedstawiających przemoc seksualną wobec małoletnich. Ale będziemy kwestionować porwanie. Więcej wyjaśnień przedstawimy w ciągu tygodnia – powiedział adwokat.
Zapewnił przy tym, że obrona nie będzie próbowała umniejszać czynów. „Niech jedno będzie jasne. To, co zrobił, jest niewybaczalne” – podkreślił.
Justine De Poorter nie podała szczegółów dotyczących kwestionowania zarzutu porwania. Poprosiła natomiast przysięgłych, by nie sugerowali się tym, co już opisano wokół tej sprawy.
Prosimy, byście podjęli decyzję na podstawie tego, co usłyszeliście na sali sądowej, a nie na podstawie historii, którą słyszeliście setki razy. Przed wami stoi człowiek, który musi odpowiedzieć na niezwykle poważne zarzuty, ale to wciąż człowiek. Patrzcie na osobę, która stoi przed wami dziś, a nie na osobę, którą myśleliście, że znacie. Wyróbcie sobie zdanie dopiero wtedy, gdy wysłuchacie wszystkiego – apelowała adwokatka.
Pełnomocnik matki chce wykazać winę obojga oskarżonych
Adwokat matki Deana Jef Vermassen chce z kolei wykazać, że winni zabójstwa są zarówno Dave De K., jak i Romy W., która zapewnia o swojej niewinności. Mówił też o współudziale. „Ktoś, kto nic nie robi, może być współsprawcą” – podkreślił, odnosząc się do Romy W. Stwierdził też, że oskarżona najwyraźniej „potrzebowała czterdziestu stron, by udowodnić swoją niewinność”.
Przewodniczący sądu przysięgłych zaznaczył jednak, że Romy W. nie odpowiada za współudział w pierwszym czynie, czyli w zabójstwie.
W sprawach zaginięć i wykorzystywania dzieci pomoc oferuje fundacja Child Focus pod numerem 116 000.