Policja w Genk ostrzega przed trendem »Cat in the Hat« na TikToku – nagrania z AI straszą młodzież
W okolicach Genk w mediach społecznościowych pojawia się coraz więcej nagrań z postacią „The Cat in the Hat” – bohaterem książki dla dzieci, który nocą miałby krążyć po ulicach. Nagrania nie są...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be W okolicach Genk w mediach społecznościowych pojawia się coraz więcej nagrań z postacią „The Cat in the Hat” – bohaterem książki dla dzieci, który nocą miałby krążyć po ulicach. Nagrania nie są prawdziwe, ale budzą strach wielu młodych ludzi – informuje nadawca publiczny VRT. Strefa policji CARMA otrzymała w ostatnim czasie kilka zgłoszeń w tej sprawie i ostrzega przed skutkami trendu.
Postać z książki dla dzieci w wersji z AI
Na TikToku pojawiają się filmy, w których młodzi ludzie twierdzą, że widzieli „Cat in the Hat”. To upiorna wersja postaci, którą Mike Myers zagrał w filmie z 2003 r. pod tym samym tytułem. Film powstał na podstawie książki dla dzieci Dr. Seussa z 1957 r.
W Wielkiej Brytanii i Irlandii latem modne było wstawianie kota za pomocą sztucznej inteligencji (AI) w prawdziwe ujęcia ulic. Twórcy celowo rozmywają obraz albo dodają mu ziarna, żeby wyglądał na prawdziwy.
W Holandii policja już ostrzegała przed tym trendem, przede wszystkim dlatego, że do nagrań mogą być dołączane nazwiska. Trend dotarł także do Genk. W ostatnich tygodniach strefa CARMA otrzymała wiele zgłoszeń od młodych ludzi, którzy czują się niebezpiecznie na ulicy.
Dane osobowe i groźby
Do naszych inspektorów szkolnych regularnie zwracają się młodzi ludzie, którzy widzieli takie filmy i się boją. Krążące nagrania są wygenerowane przez AI, ale wyglądają bardzo realistycznie. Czasem umieszcza się na nich dane osobowe młodych ludzi, takie jak imiona i nazwiska, adresy i szkoły. Czasem towarzyszą im też groźby – mówi Svea Daniëls ze strefy policji CARMA.
Policja otrzymała już dwa oficjalne zawiadomienia związane z „The Cat in the Hat”. Ostrzega przed trendem i apeluje, by w żadnym wypadku nie przesyłać nagrań dalej.
„To, co dla twórcy może wydawać się żartem, dla ofiary może być bardzo dotkliwe. Ponadto rozpowszechnianie danych osobowych lub wyrażanie gróźb może być karalne” – podkreśla Daniëls.
Apel do rodziców
Policja zwraca się także do rodziców.
Prosimy rodziców, by koniecznie porozmawiali ze swoimi dziećmi. Wytłumaczcie im, że przesyłanie i tworzenie takich nagrań jest niedopuszczalne. Wytłumaczcie też dzieciom, że te nagrania nie są prawdziwe i że nie muszą się bać – apeluje Daniëls.