Gandawski start-up buduje cyfrowy „supermikroskop” – ma przyspieszyć prace nad nowymi terapiami przeciwnowotworowymi
Gandawski start-up SpectaCell pracuje nad cyfrowym „supermikroskopem”, który może jednocześnie obrazować tysiące komórek. Jak informuje nadawca publiczny VRT NWS, technologia ma przyspieszyć...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Gandawski start-up SpectaCell pracuje nad cyfrowym „supermikroskopem”, który może jednocześnie obrazować tysiące komórek. Jak informuje nadawca publiczny VRT NWS, technologia ma przyspieszyć poszukiwanie nowych metod leczenia raka. Firma pozyskała od inwestorów 6 milionów euro. Na rynek chce wejść z urządzeniem w ciągu około trzech lat.
Spis treści
Chipy zamiast soczewek
Cyfrowy „supermikroskop” nowej gandawskiej spółki odpryskowej SpectaCell nie działa na soczewkach jak klasyczny mikroskop, lecz na chipach flamandzkiego instytutu badawczego Imec.
Wadą klasycznego mikroskopu jest to, że im bardziej przybliżamy obraz, tym mniejszy jest jego zasięg. Można więc badać tylko kilka komórek jednocześnie
– mówi prezes firmy Tony Montoye.
Cyfrowy mikroskop SpectaCell może natomiast śledzić tysiące komórek naraz, a przy tym badać każdą z nich osobno. Ogromną liczbę obrazów przeszukuje następnie sztuczna inteligencja (SI) w poszukiwaniu wzorców.
Najpierw immunoterapie
SpectaCell koncentruje się najpierw na immunoterapiach, w których układ odpornościowy wykorzystuje się na przykład do atakowania komórek nowotworowych. „Celem naszego mikroskopu jest szczegółowe badanie dużych grup komórek odpornościowych. Można się w ten sposób dowiedzieć, jak zachowuje się każda komórka z osobna, na przykład podczas ataku na komórki nowotworowe” – wyjaśnia Montoye.
W ten sposób firmy farmaceutyczne mogą sprawdzić, czy ich immunoterapia działa. Czy komórki zmodyfikowane tak, by atakowały raka, rzeczywiście robią to lepiej? I jak to robią? Te informacje można potem wykorzystać, by jeszcze ulepszać terapie
– dodaje.
Według Montoye’a taki system jest obecnie możliwy dzięki postępowi technologicznemu ostatnich lat. Chipy stały się na tyle precyzyjne, by mierzyć na poziomie pojedynczych komórek, a dostępna moc obliczeniowa jest wystarczająco duża, by szybko przetwarzać ogromne ilości danych. „Kilka lat temu to nie było możliwe” – mówi.
Sześć lat badań przed pierwszą rundą finansowania
Pierwszą rundę kapitałową poprzedziła długa faza badań. Około sześciu lat temu Imec zwrócił się ze swoją technologią chipową do Flamandzkiego Instytutu Biotechnologii (VIB) w poszukiwaniu odpowiedniego zastosowania biologicznego. Następnie przez około pięć lat testowano i udoskonalano system. Prototypy laboratoryjne i próbki kliniczne ze szpitala uniwersyteckiego UZ Gent pozwoliły wykazać, że zasada działania się sprawdza.
„Zanim pójdzie się do inwestorów, trzeba najpierw pokazać, że technologia naprawdę działa” – podkreśla Montoye. Potem przygotowano biznesplan i SpectaCell zwrócił się do inwestorów. Za rundą w wysokości 6 milionów euro stoją inwestorzy flamandzcy i holenderscy, a także VIB.
To pierwsza spółka odpryskowa, która powstała ze współpracy Imec, VIB i Uniwersytetu w Gandawie (UGent). Imec wnosi wiedzę o technologii chipów i analizie danych, a VIB i UGent – wiedzę biologiczną
– mówi Montoye.
Tańszy niż obecne urządzenia
Ile ostatecznie będzie kosztować urządzenie, jeszcze nie wiadomo. Według Montoye’a podobne instrumenty kosztują obecnie od 200 000 euro do 1 miliona euro. „Jesteśmy dość pewni, że zbudujemy je o wiele taniej” – zapowiada.
SpectaCell chce wejść na rynek ze swoim urządzeniem w ciągu około trzech lat. Siedzibą działu badań i rozwoju będzie Gandawa, a laboratorium powstanie też w holenderskim Lejdzie. W ciągu najbliższych dwóch lat firma chce zatrudnić od 13 do 15 osób.