Kryzys w rządzie Brukseli – ministrowie PS wyszli z posiedzenia po sporze o 131 milionów euro na mieszkania socjalne
Aktualizacja, godz. 18.11: Jak podaje dziennik Le Soir, kilka gabinetów potwierdza, że rząd Brukseli jest w kryzysie. Gabinet premiera Brukseli Borisa Dilliès wyjaśnił, jakie warunki stawia PS, by...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Aktualizacja, godz. 18.11: Jak podaje dziennik Le Soir, kilka gabinetów potwierdza, że rząd Brukseli jest w kryzysie. Gabinet premiera Brukseli Borisa Dilliès wyjaśnił, jakie warunki stawia PS, by uwolnić 131 milionów euro: „Po pierwsze, to samo co przy wszystkich sprawach przedkładanych rządowi: dokument określający przeznaczenie środków, szczegóły wydatków, harmonogram i sposób realizacji. Po drugie, w tej konkretnej sprawie gwarancje dobrego zarządzania i gospodarki finansowej, zgodnie z zaleceniami komisji śledczej. Od lipca prosimy sekretarz stanu (Karine Lalieux) o plan. Do dziś nic nie przedstawiono”. Otoczenie Lalieux zapewnia, że prace „posuwają się, ale trzeba poświęcić czas, by zrobić to dobrze”. Socjaliści twierdzą, że Bouchez nie zadowoli się niczym innym niż odejściem Lotfiego Mostefy i jest gotów sparaliżować rząd Brukseli. W przyszłym tygodniu rząd Brukseli nie zbierze się, ponieważ Boris Dilliès będzie z wizytą państwową w Kazachstanie.
Spis treści
Rząd Regionu Stołecznego Brukseli, kierowany przez premiera Brukseli Borisa Dilliès (MR), znalazł się w kryzysie zaledwie kilka dni po zawarciu porozumienia budżetowego. Jak podaje brukselski portal BRUZZ, minister Ahmed Laaouej i sekretarz stanu Karine Lalieux z Partii Socjalistycznej (PS) opuścili w czwartek 8 października posiedzenie rządu po gorącej dyskusji o 131 milionach euro dla brukselskiej spółki mieszkalnictwa socjalnego SLRB/BGHM. Według źródeł w rządzie posiedzenie zakończono przed czasem.
Spór o pierwszą transzę dla spółki mieszkań socjalnych
Do wyjścia socjalistów doszło nie przy formalnych punktach porządku obrad, lecz podczas omawiania porozumienia budżetowego z minionego weekendu. Chodzi o zastrzyk kapitałowy w wysokości 131 milionów euro dla SLRB/BGHM. Pieniądze mają m.in. pozwolić na pilne opłacenie faktur za już zbudowane mieszkania socjalne, a spółka jest w trudnej sytuacji finansowej. Już od lutego istnieje porozumienie o dokapitalizowaniu jej kwotą 400 milionów euro, z pierwszą transzą 131 milionów euro w tym roku.
Partia MR stawia warunki wypłaty. Jej przewodniczący Georges-Louis Bouchez chce, by Lotfi Mostefa (PS) przestał kierować spółką mieszkań socjalnych Le Foyer anderlechtois (Anderlechtse Haard), największą taką spółką w stolicy. Liberałowie oczekują też od PS propozycji reformy mieszkalnictwa socjalnego, m.in. w zakresie dobrego zarządzania, oraz informacji, na jakie projekty trafią pieniądze. „Musimy wiedzieć, na jakie projekty pójdą te pieniądze. Tak to działa. Ale PS nie podaje tych informacji” – mówią przedstawiciele MR. Ponieważ inwestycja jest utrzymywana poza saldem budżetowym, MR uzależnia uwolnienie środków od dodatkowych gwarancji finansowych.
Partner koalicyjny potwierdził, że frankofońscy socjaliści opuścili posiedzenie. „PS bierze rząd Brukseli jako zakładnika” – twierdzi jeden z nich.
Wersja socjalistów i „słoń w jadalni”
Według źródeł socjalistycznych PS wyszła, gdy premier Boris Dilliès miał zagrozić, że pensje pracowników SLRB/BGHM nie zostaną wypłacone. MR temu zaprzecza. „Premier Brukseli powinien szukać porozumienia w rządzie, ale dziś działał na rachunek przewodniczącego swojej partii” – mówi jedno ze źródeł. „Po tym, jak zaszkodził Davidowi Leisterhowi, Bouchez szkodzi teraz Borisowi Dilliès” – dodaje inne.
Jak podaje dziennik La Libre Belgique, podczas czwartkowego posiedzenia doszło do ostrej wymiany zdań między premierem Brukseli a Ahmedem Laaouejem, wicepremierem rządu. „Nie będziemy się okłamywać, rząd Brukseli jest w kryzysie” – mówi osoba zbliżona do rozmów. Dilliès po raz pierwszy otwarcie podjął temat, nazywając go „słoniem w jadalni”. Przypomniał, że pięć miesięcy temu obdarzył PS zaufaniem, i ubolewał, że nie bardzo się to opłaciło. Dyskusja zaostrzyła się przy wypłacie wynagrodzeń służb wspierających lokatorów mieszkań socjalnych (SASL), a potem ponownie przy transzy 131 milionów euro. Socjaliści domagali się natychmiastowego uwolnienia środków, bo decyzja zapadła w miniony weekend, a Dilliès poparł stanowisko szefa swojej partii i sprzeciwił się wypłacie.
Porozumienie budżetowe pod znakiem zapytania
Według kilku źródeł rządowych Bouchez nie jest zadowolony z wyniku weekendowych negocjacji budżetowych. PS uzyskała dodatkowe środki zwłaszcza na mieszkalnictwo i politykę społeczną, a z planów zniknęła podwyżka cen biletów STIB/MIVB. Wypłata 131 milionów euro miała przejść w porozumieniu niezauważona – „MR nie uważała” – mówi jedno ze źródeł. Już w poniedziałek po zakończeniu negocjacji Bouchez napisał w mediach społecznościowych, że nie ma zgody na uwolnienie pieniędzy, dopóki prezes Le Foyer anderlechtois pozostaje na stanowisku, i zagroził, że posłowie MR zablokują głosowanie nad budżetem.
Teraz porozumienie budżetowe znów stoi pod znakiem zapytania. „To porozumienie istnieje na papierze, ale politycznie porozumienia nie ma” – mówi wysoki rangą przedstawiciel rządu. Inne źródło zwraca uwagę, że faktury, których SLRB/BGHM nie zdoła zapłacić, i tak trafią do regionu, który mógłby wtedy musieć zaciągnąć kredyty awaryjne na wysoki procent.
Gabinet sekretarz stanu ds. mieszkalnictwa Karine Lalieux zapewnia, że harmonogram reform już ruszył. Według La Libre Belgique minister budżetu Dirk De Smedt (Anders) uspokajał, że nie dopuści do załamania sektora i będzie regulował płatności na bieżąco. Spór zamroził jednak inne ważne sprawy – PS kwestionuje np., że podczas negocjacji zgodziła się na finansowanie renowacji tuneli przy Avenue Louise.