Zamieszki w centrum Liège – splądrowane sklepy i atak kamieniami na pałac sprawiedliwości
Po stosunkowo spokojnym poranku sytuacja w centrum Liège we wtorek 6 października ponownie wymknęła się spod kontroli. Jak informuje portal Sudinfo, zdewastowano restaurację sieci Quick, a następnie...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Po stosunkowo spokojnym poranku sytuacja w centrum Liège we wtorek 6 października ponownie wymknęła się spod kontroli. Jak informuje portal Sudinfo, zdewastowano restaurację sieci Quick, a następnie sklep Smartoys, w witryny kilku innych sklepów rzucano kamieniami, a na początku wieczoru doszło do plądrowania. Według dziennika La Libre Belgique tuż przed godz. 20.00 uczestnicy zamieszek obrzucili kamieniami wejście do pałacu sprawiedliwości oraz zaparkowane w pobliżu policyjne furgonetki. Burmistrz Liège i komendant miejscowej policji zaapelowali wieczorem do uczniów, by już w środę wrócili do szkół.
Spis treści
Od pochodu do plądrowania
Jak relacjonuje Sudinfo, dzień rozpoczął się bez poważniejszych zdarzeń. Rano uczniowie gromadzili się przed kilkoma szkołami w Liège, a około południa w ścisłym centrum miasta uformował się pochód. Przed szkołą Liège 1 podpalono dwa kosze na śmieci, jednak sytuacja zaczęła się zaostrzać przede wszystkim od początku popołudnia.
Krótko po godz. 14.00 podpalono kontener przed restauracją Quick przy place de la République française. Następnie kilka osób zaatakowało lokal – wybito duże szyby w witrynach, napastnicy weszli do środka, niszczyli wyposażenie i wrzucali do wnętrza petardy. Aktualności.be informowały już we wtorek po południu o kolejnym pochodzie uczniów w Liège oraz pierwszych zniszczeniach w centrum miasta.
Według policji, na którą powołuje się agencja Belga cytowana przez nadawcę publicznego RTBF, od godz. 13.30 w rejonie place Saint-Lambert dochodziło do niszczenia mienia i pierwszych podpaleń. Zdewastowano kilka sklepów, a funkcjonariusze wielokrotnie interweniowali, próbując rozproszyć tłum. Przez znaczną część popołudnia młodzi ludzie gromadzili się na ulicach w okolicach uniwersytetu, naprzeciw policjantów wyposażonych w kaski oraz pojazdów z armatkami wodnymi. Jak zaobserwowała na miejscu agencja Belga, policja użyła również gazu łzawiącego.
Dziennik La Dernière Heure informował, że splądrowano sklep z grami wideo. Młodzi ludzie mieli uciekać z lokalu, zabierając ze sobą naręcza skradzionych przedmiotów.
Bilans policji
Według informacji policji o godz. 18.30 starcia oraz niszczenie mienia nadal trwały, a ruch w centrum Liège pozostawał poważnie utrudniony. Policja w Liège poinformowała we wtorek o 31 zatrzymaniach administracyjnych oraz dwóch zatrzymaniach sądowych. Kilku policjantów zostało rannych.
Atak na pałac sprawiedliwości
Jak podaje La Libre Belgique, wieczór nie przyniósł uspokojenia sytuacji. Według dziennika młodzi uczestnicy protestów wrócili już do domów, natomiast w mieście pozostały osoby, których celem miało być niszczenie mienia, podpalanie i kradzieże. Krótko przed godz. 20.00 grupa uczestników zamieszek zaatakowała pałac sprawiedliwości w Liège. Wyrywano kostki brukowe i rzucano nimi w przeszklone wejście do budynku. Do ataku wykorzystywano również kosze na śmieci i hulajnogi.
Następnie uczestnicy zamieszek przenieśli się na parking znajdujący się bezpośrednio przy pałacu sprawiedliwości i obrzucili kamieniami zaparkowane tam policyjne furgonetki. Na miejsce przyjechała policja z kilkoma radiowozami oraz pojazdem wyposażonym w armatkę wodną. Doszło do krótkiego starcia, po którym uczestnicy zamieszek rozproszyli się i zniknęli w ciemnościach.
Burmistrz i komendant policji apelują o powrót do szkół
We wtorek wieczorem burmistrz Liège Willy Demeyer oraz komendant lokalnej policji zaapelowali do uczniów, by już w środę 7 października wrócili do szkół – informują dziennik La DH oraz portal RTL Info. Podkreślili, że od kilku dni manifestacje i zgromadzenia uczniów w Liège w wielu przypadkach przeradzają się w przemoc, niszczenie mienia publicznego i prywatnego, podpalenia oraz ataki na funkcjonariuszy policji.
Kupcy musieli zamknąć swoje sklepy, codzienne życie mieszkańców zostało zakłócone, a wielu policjantów odniosło obrażenia podczas wykonywania obowiązków – podkreślili burmistrz i komendant.
Obaj przypomnieli, że prawo do wyrażania własnych opinii jest w demokratycznym społeczeństwie uprawnione, jednak nic nie usprawiedliwia przemocy, zastraszania, niszczenia mienia ani poważnego naruszania porządku publicznego. Ich zdaniem coraz wyraźniej widać, że osoby niezwiązane ze szkolnymi postulatami próbują wykorzystywać ruch uczniowski do prowokowania starć i niszczenia mienia. W ten sposób podważają wiarygodność protestu rozpoczętego przez wielu młodych ludzi działających w dobrej wierze.
Powrót do klas nie oznacza rezygnacji z własnych przekonań. Przeciwnie – to odmowa bycia przykrywką dla tych, którzy szukają wyłącznie konfrontacji, przemocy i chaosu – zaznaczyli.
Władze Liège zapowiedziały kontynuowanie dialogu z uczniami we współpracy z dyrekcjami szkół oraz organami prowadzącymi. Burmistrz i komendant policji zadeklarowali gotowość do spotkań ze społecznościami szkolnymi i samymi uczniami, przypomnieli jednocześnie o obowiązku szkolnym i zwrócili się o wsparcie do rodziców. Policja zapowiedziała, że nadal będzie stanowczo interweniować wobec osób odpowiedzialnych za przemoc oraz niszczenie mienia. Władze miasta zaapelowały o przywrócenie spokoju.
Według informacji dostępnych we wtorek o godz. 21.30 policja nie przedstawiła nowego bilansu zatrzymań ani rannych po wieczornym ataku na pałac sprawiedliwości.