Kolejny palestyński głodujący z brukselskiego kościoła beginek trafił do szpitala
W sobotę 3 października z kościoła beginek (Begijnhofkerk) w Brukseli do szpitala przewieziono kolejnego Palestyńczyka uczestniczącego w strajku głodowym. Informację przekazała rzeczniczka...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be W sobotę 3 października z kościoła beginek (Begijnhofkerk) w Brukseli do szpitala przewieziono kolejnego Palestyńczyka uczestniczącego w strajku głodowym. Informację przekazała rzeczniczka protestujących.
Mężczyzna, który w sobotę trafił do szpitala, to Muhareb Abo Albaraa. Ma pozostać tam przez co najmniej 12 godzin. Wcześniej jeden z uczestników protestu musiał przerwać głodówkę na pilne zalecenie lekarza. Inny kilkakrotnie trafiał do szpitala z powodu problemów zdrowotnych, jednak po każdym wypisaniu wracał do strajku głodowego.
Problemy zdrowotne protestujących
Zdecydowana większość oczekujących belgijsko-palestyńskich ojców pracuje, często na dwie zmiany, by móc finansowo wspierać swoje rodziny w Strefie Gazy. Dlatego, choć bardzo by chcieli, nie mogli przyłączyć się do głodówki – wyjaśnia rzeczniczka.
Czas na to znaleźli przede wszystkim ci, którzy z powodów zdrowotnych nie są w stanie pracować. Nie trzeba chyba dodawać, że strajk głodowy jest dla nich szczególnie niebezpieczny – podkreśla.
Spośród czterech osób prowadzących strajk głodowy tylko jedna nie zmagała się z poważną chorobą. Wielu protestujących od dawna cierpi również na zaburzenia snu, które negatywnie wpływają na ich codzienne funkcjonowanie.
Ta bezsenność wynika z tego, że dosłownie nie mogą spać ze strachu o życie swoich bliskich w Strefie Gazy – w każdej chwili mogą otrzymać straszne wiadomości – mówi rzeczniczka.