Ecolo żąda wyjaśnień po słowach prokuratora o brukselskim pośle i prośbie o zwolnienie osadzonego
Podczas wieczoru poświęconego bezpieczeństwu w Brukseli, zorganizowanego przez dziennik „Le Soir”, prokurator Julien Moinil opowiedział o kontakcie z brukselskim posłem. Według jego relacji polityk...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Podczas wieczoru poświęconego bezpieczeństwu w Brukseli, zorganizowanego przez dziennik „Le Soir”, prokurator Julien Moinil opowiedział o kontakcie z brukselskim posłem. Według jego relacji polityk miał poprosić go o doprowadzenie do zwolnienia osadzonego. Prokurator nie ujawnił nazwiska rozmówcy. Zakia Khattabi, przewodnicząca klubu Ecolo, uważa, że w tej sytuacji podejrzenie pada na wszystkich posłów parlamentu regionalnego. W niedzielę zażądała wyjaśnień.
Sarkastyczna odmowa prokuratora
Prokurator królewski w Brukseli przedstawił tę sprawę w ubiegłym tygodniu podczas konferencji w stolicy. Jak opowiadał na spotkaniu zorganizowanym przez „Le Soir”, jeden z brukselskich posłów zwrócił się do niego z prośbą o zwolnienie osadzonego. Moinil nie podał nazwiska polityka. Według własnej relacji odmówił mu z sarkazmem, odsyłając go do nieżyjącej już Anne-Marie Lizin, znanej między innymi z działań na rzecz zamknięcia więzienia w Guantanamo.
Ecolo domaga się jasnej deklaracji
„Zaangażowanie pana Moinila na rzecz większej przejrzystości i w pełni niezależnego wymiaru sprawiedliwości zasługuje na uznanie” – napisała Khattabi w mediach społecznościowych. Dodała jednak, że „nie można rzucić takiego oskarżenia w przestrzeni publicznej, a potem pozwolić, by podejrzenie bez rozróżnienia ciążyło na wszystkich brukselskich posłach”.
„Jeśli prokurator z sobie tylko znanych powodów uważa, że nie może lub nie powinien ujawniać nazwisk, to proszę go przynajmniej, by wyraźnie oczyścił z podejrzeń tych, których sprawa nie dotyczy, począwszy od mojego klubu: jeśli nie chodzi o żadnego posła Ecolo, niech powie to jasno” – kontynuowała przewodnicząca klubu.
Zdaniem Khattabi „przejrzystość nie może polegać na anegdocie, która rzuca podejrzenie na wszystkich, by chronić tożsamość nielicznych”.