Zamaskowani aktywiści obrzucili tortami profesora z Liège – uczelnia i politycy potępiają atak
Profesor Damien Ernst z Uniwersytetu w Liège został zaatakowany podczas zajęć przez zamaskowanych aktywistów, którzy obrzucili go tortami z bitą śmietaną. Napastnicy tłumaczyli, że sprzeciwiają się...
Profesor Damien Ernst z Uniwersytetu w Liège został zaatakowany podczas zajęć przez zamaskowanych aktywistów, którzy obrzucili go tortami z bitą śmietaną. Napastnicy tłumaczyli, że sprzeciwiają się jego powiązaniom z przemysłem zbrojeniowym. Profesor zapowiedział, że zgłosi sprawę na policję. Atak potępili zarówno władze uczelni, jak i politycy z francuskojęzycznej części Belgii.
Spis treści
Maski świąteczne i okrzyki „faszysta"
Do zdarzenia doszło wczoraj na kampusie Sart-Tilman. Na nagraniach, które później pojawiły się w mediach społecznościowych, widać kilka osób wdzierających się do sali i rzucających tortami w twarz profesora. Aktywiści mieli na twarzach maski świąteczne i wykrzykiwali między innymi „faszysta".
Do ataku przyznała się grupa nazywająca siebie Vrai Comité (Populaire) d'Éthique de l'ULiège. Jak twierdzi, akcja była wymierzona w powiązania Ernsta i uczelni z sektorem obronnym. Nagrania rozpowszechniły również inne ugrupowania skrajnej lewicy.
Stanowcza reakcja rektor i polityków
Rektor Anne-Sophie Nyssen zdecydowanie potępiła atak. Jak podkreśliła, tego rodzaju działania stoją w sprzeczności z pluralizmem i wzajemnym szacunkiem. Uniwersytet analizuje możliwość podjęcia kroków prawnych i dyscyplinarnych.
Zachowanie aktywistów skrytykowali także politycy, w tym Georges-Louis Bouchez, Elisabeth Degryse i Yvan Verougstraete. Minister obrony Theo Francken ostrzegł przed radykalizacją aktywizmu wymierzonego w naukowców i firmy działające w sektorze obronnym.
Napięcia wokół badań obronnych
Na Uniwersytecie w Liège od dawna narastają napięcia wokół badań związanych z obronnością. Ernst, znany ekspert w dziedzinie energetyki, od 2024 r. zajmuje się również zastosowaniami sztucznej inteligencji w sektorze obronnym. Jak przyznał w rozmowie z mediami, początkowo myślał, że to studencki żart. Atak miał jednak charakter fizyczny i, jak ocenia profesor, wpisuje się w dłuższy ciąg prób zastraszania.