Les Engagés chcą dwóch dni płatnego urlopu po poronieniu dla samozatrudnionych kobiet i ich partnerów
Partia Les Engagés złożyła projekt ustawy przewidujący dwa dni płatnego urlopu dla samozatrudnionych kobiet, które poroniły, oraz dla ich partnerów. W Belgii niemal co piąta ciąża kończy się...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Partia Les Engagés złożyła projekt ustawy przewidujący dwa dni płatnego urlopu dla samozatrudnionych kobiet, które poroniły, oraz dla ich partnerów. W Belgii niemal co piąta ciąża kończy się poronieniem, co każdego roku dotyka tysięcy rodzin. Wśród nich są kobiety prowadzące działalność na własny rachunek, które oprócz osobistego dramatu muszą mierzyć się ze stresem związanym z utrzymaniem firmy. Projekt ma zostać przedstawiony w środę w komisji spraw społecznych Izby Reprezentantów.
Spis treści
Luka w przepisach
Obecnie zasiłek macierzyński lub z tytułu żałoby może otrzymać matka, której dziecko zmarło po 180. dniu ciąży, ale nie wcześniej.
Aby wesprzeć kobiety, które tracą dziecko w pierwszych tygodniach ciąży, Les Engagés chcą wprowadzenia płatnego urlopu obejmującego także takie poronienia. Projekt przygotowano w duchu propozycji, którą partia złożyła przed latem w odniesieniu do pracownic etatowych.
Dotychczas takie uprawnienie mają wyłącznie urzędnicy. „Mentalność się zmienia – poronienie nie jest już postrzegane wyłącznie jako kwestia medyczna i osobista, uznaje się też jego wpływ na życie zawodowe. Tymczasem dla samozatrudnionych kobiet i ich partnerów nie przewidziano dotąd niczego. To luka, którą trzeba wypełnić" – podkreśla posłanka Anne Pirson, współautorka projektu.
Dwa dni płatnego urlopu
Les Engagés proponują oprzeć się na rozwiązaniu obowiązującym w przypadku urzędników. Kobieta, która poroniła, mogłaby skorzystać z dwóch dni urlopu, uprawniających do zryczałtowanego świadczenia rekompensującego częściowo utracone dochody. Z urlopu mógłby skorzystać także jej partner. Do jego uzyskania wystarczyłoby oświadczenie na honor, tak by ograniczyć formalności do niezbędnego minimum.
Wysokość świadczenia miałby określić rząd w drodze dekretu królewskiego, a finansowane byłoby z systemu zabezpieczenia społecznego osób samozatrudnionych. Jaki budżet byłby potrzebny? „Trudno to oszacować, ponieważ oczywiście takie ciąże nie są zgłaszane" – przyznaje Anne Pirson.
Zdaniem Les Engagés wprowadzenie urlopu mogłoby częściowo ograniczyć liczbę dni zwolnień lekarskich, które lekarze wystawiają obecnie w takich sytuacjach.
Co na to MR?
Jak do propozycji odniesie się MR, który w koalicji odpowiada za resort ds. osób samozatrudnionych? Minister Eléonore Simonet od dawna opowiada się za ujednoliceniem statusów. Otwarte pozostaje pytanie, czy przychylnie przyjmie inicjatywę Les Engagés, czy uzna ją za wejście centrystów na teren zarezerwowany dla liberałów.
Zapytana o tę kwestię w parlamencie w czerwcu, Eléonore Simonet przyjęła ją przychylnie. „Zobowiązuję się do pogłębienia tej analizy we współpracy z moją administracją. Sprawa musi zostać – i zostanie – rozpatrzona całościowo. Ewentualne propozycje w tym zakresie przedstawię też do zaopiniowania partnerom społecznym" – deklarowała wówczas minister.