Komisja zdrowia odrzuciła rezolucję Vlaams Belang w sprawie leczenia nieletnich z dysforią płciową – „Kto odrzuca nasz wniosek, musi to wyjaśnić”
Komisja zdrowia publicznego Izby Reprezentantów odrzuciła projekt rezolucji Vlaams Belang dotyczący interwencji medycznych u osób niepełnoletnich z dysforią płciową. Jak podkreśla posłanka Dominiek...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Komisja zdrowia publicznego Izby Reprezentantów odrzuciła projekt rezolucji Vlaams Belang dotyczący interwencji medycznych u osób niepełnoletnich z dysforią płciową. Jak podkreśla posłanka Dominiek Sneppe, partia gruntownie zaktualizowała pierwotny wniosek, rozszerzając go o postulaty dotyczące przejrzystości, rejestracji danych, stosowania leków poza wskazaniami rejestracyjnymi oraz monitorowania młodych pacjentów. Parlamentarzystka nie kryje zdziwienia, że projekt został odrzucony bez żadnej merytorycznej alternatywy.
Spis treści
Rozszerzony zakres wniosku
„Nie domagaliśmy się już wyłącznie badania prowadzonego przez Federalne Centrum Wiedzy o Opiece Zdrowotnej (KCE), ale także większej przejrzystości, belgijskiego rejestru danych, jasnych warunków stosowania leków off-label, gwarancji etycznych oraz systematycznej obserwacji nieletnich, którzy otrzymują takie leczenie" – wyjaśnia Sneppe.
Jak zaznacza posłanka, Vlaams Belang nie podszedł do sprawy pochopnie. Partia uwzględniła krytykę z wcześniejszych debat, dostosowała wniosek do zapowiedzianego badania KCE i dodała dodatkowe zabezpieczenia prawne i medyczne. „Tym razem chodziło więc wyraźnie o coś więcej niż tylko o to, czy KCE przeprowadzi badanie, czy nie" – podkreśla Sneppe.
Spór o badanie KCE
Podczas debaty przedstawiciele N-VA i MR wskazywali, że badanie KCE zostało już zapisane w umowie koalicyjnej. „To badanie rzeczywiście trwa. Podkreślaliśmy jednak, że zaktualizowana rezolucja domagała się ponadto konkretnych działań w zakresie rejestracji, monitorowania, zasad przepisywania leków poza wskazaniami i przejrzystości" – odpowiada Sneppe.
Zdaniem posłanki, jeśli ktoś uważa, że badanie KCE jest wystarczające, można o tym dyskutować merytorycznie. „Nie wyjaśnia to jednak, dlaczego Belgia nie miałaby prowadzić systematycznej rejestracji i monitorowania ani dlaczego nie należy jasno określić warunków, na jakich takie leki są przepisywane nieletnim, choć nie są do tego przeznaczone" – dodaje.
Pytania do pozostałych partii
Według Vlaams Belang, podczas gdy w innych krajach europejskich coraz częściej przeważa zasada ostrożności, w Belgii nadal uparcie stosuje się przestarzałe protokoły. Szczególne wątpliwości Sneppe budzi postawa ugrupowań, które nie powoływały się na trwające badanie KCE.
„Kto odrzuca nasz dobrze uzasadniony wniosek, musi umieć tę postawę wyjaśnić. Czy jest się przeciwko belgijskiej rejestracji? Przeciwko systematycznej obserwacji? Przeciwko przejrzystości w kwestii podstaw naukowych? Przeciwko starannemu ważeniu korzyści i ryzyka u nieletnich? A może N-VA automatycznie odrzuca wszystko, co proponuje opozycja? To przecież zachowanie, które sama zawsze krytykowała, gdy była w opozycji" – mówi posłanka.
Wyniki badania dopiero w 2027 r.
Vlaams Belang podkreśla, że wniosek nie był pomyślany jako atak na młodych ludzi z dysforią płciową ani na poszczególnych lekarzy. „Właśnie dlatego, że chodzi o wrażliwych nieletnich i daleko idące decyzje medyczne, sprawa ta zasługuje na więcej powagi niż hasła za lub przeciw" – podsumowuje Sneppe.
Jak zaznacza posłanka, partia oczekuje, że Belgia wykaże się taką samą naukową ostrożnością, jaka w innych krajach Europy doprowadziła do zmiany podejścia. „Wyniki badania KCE spodziewane są dopiero w 2027 r. Do tego czasu pytania o rejestrację, monitorowanie, bezpieczeństwo i pewność prawną nie znikną tylko dlatego, że większość dziś głosuje przeciw" – dodaje.