Wewnętrzna notatka ONE o oszczędnościach wzburzyła sektor – „Osłupienie, zdrada, szok”
Wewnętrzna notatka Urzędu ds. Narodzin i Dzieciństwa ONE (Office de la naissance et de l’enfance), analizująca możliwe oszczędności we wszystkich obszarach działalności instytucji, wywołała...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Wewnętrzna notatka Urzędu ds. Narodzin i Dzieciństwa ONE (Office de la naissance et de l’enfance), analizująca możliwe oszczędności we wszystkich obszarach działalności instytucji, wywołała gwałtowną reakcję w sektorze. Gabinet minister ds. dzieciństwa podkreśla, że żaden z przedstawionych scenariuszy nie został zatwierdzony, i zapowiada utrzymanie budżetów w kilku dziedzinach. Dokument, do którego dotarł dziennik Le Soir, wystarczył jednak, by wywołać duże poruszenie.
Spis treści
Inwentarz obejmujący niemal wszystko
Pod koniec tygodnia w sektorze zaczęła krążyć wewnętrzna notatka dotycząca możliwych oszczędności. Administracja przeanalizowała pod tym kątem między innymi opiekę pozaszkolną, zespoły SOS Enfants, medycynę szkolną oraz placówki opieki nad małymi dziećmi, sporządzając szeroki wykaz potencjalnych redukcji kosztów.
Nie jest to ani plan oszczędnościowy przyjęty przez ONE, ani tym bardziej zestaw działań zatwierdzonych przez rząd. Notatka ma charakter wewnętrznego dokumentu roboczego i wskazuje potencjalne możliwości ograniczenia wydatków.
Same rozważane kierunki wystarczyły jednak, by zaniepokoić radę doradczą ONE – organ konsultacyjny skupiający przedstawicieli sektorów związanych z dziećmi, rodzinami oraz partnerów urzędu. 25 sierpnia rada wydała opinię, z którą zapoznał się Le Soir. Jej ton jest jednoznaczny: dokument mówi o poruszeniu wywołanym rozważanymi rozwiązaniami i przytacza określenia napływające z terenu – „osłupienie, duszenie sektorów, niespójność, zdrada, szok, rozmontowanie, zniszczenie”.
Rada ostrzega, że wiele z tych propozycji, gdyby zostały przyjęte, oznaczałoby „nieakceptowalny krok wstecz”, który mógłby zaszkodzić dostępności i jakości usług przeznaczonych dla dzieci oraz rodzin.
Od opieki pozaszkolnej po SOS Enfants
Jednym z obszarów szczególnie zagrożonych potencjalnymi cięciami jest opieka w czasie wolnym (ATL), obejmująca między innymi zajmowanie się dziećmi poza godzinami lekcyjnymi. Rozważane jest zwłaszcza ograniczenie finansowania elastycznej opieki AES2, przeznaczonej dla rodzin, w których rodzice pracują wcześnie rano lub późnym wieczorem. Jeśli placówki nie będą mogły dłużej świadczyć takiej usługi, część rodziców – z powodu braku alternatywy – może mieć trudności z utrzymaniem aktywności zawodowej.
W wykazie znalazła się również możliwość likwidacji koordynacji ATL oraz związanej z nią platformy, mimo że struktury te od ponad dwudziestu lat porządkują i wspierają lokalną ofertę. Wymieniono także rozwiązania takie jak Jump i PAD, wykorzystywane szczególnie podczas wakacji szkolnych.
Szczególnie wrażliwą propozycją jest możliwość obniżenia o 5 procent dotacji przyznawanych zespołom SOS Enfants, które zajmują się profilaktyką oraz reagowaniem w przypadkach krzywdzenia dzieci. Zdaniem rady doradczej taka redukcja odpowiadałaby w praktyce „zatrzymaniu jednego zespołu SOS działającego na części terytorium Federacji Walonia-Bruksela”. Rada uważa tę perspektywę za tym bardziej niepokojącą w warunkach ubóstwa, napięć w rodzinach i narastających problemów związanych ze zdrowiem psychicznym.
Żłobki, badania przesiewowe i szczepienia
Analiza nie omija również sektora wczesnego dzieciństwa. W opinii wspomniano o możliwej rezygnacji z dotacji „eko-żłobki”, które obecnie są jedynym dofinansowaniem ONE przeznaczonym na bieżące koszty funkcjonowania placówek opiekuńczych. Środki te pozwalają na przykład kupować materiały dydaktyczne lub pokrywać część kosztów zdrowego wyżywienia. Choć pozycja budżetowa może wydawać się niewielka, dla części żłobków stała się już trwałym elementem finansowania działalności.
Rozważane oszczędności obejmują ponadto przesiewowe badania noworodków, promocję zdrowia w szkołach (PSE), szczepienia oraz kształcenie ustawiczne. Kilka z tych propozycji uderzyłoby bezpośrednio w pierwszą linię, czyli służby mające bezpośredni kontakt z dziećmi i rodzinami, stwarzając ryzyko ograniczenia dostępności usług – szczególnie dla osób najbardziej narażonych.
Sama rada przyznaje jednocześnie, że w przypadku części propozycji dysponuje zbyt małą ilością informacji, aby precyzyjnie ocenić ich możliwe konsekwencje.
Skąd tak szeroka analiza
ONE, podobnie jak inne instytucje Federacji Walonia-Bruksela, musi uczestniczyć w wysiłku budżetowym. W przypadku urzędu chodzi o znalezienie 4,2 miliona euro oszczędności. Analiza przygotowana przez administrację idzie jednak dalej: szeroko wskazuje potencjalne źródła oszczędności, które pozwoliłyby nie tylko osiągnąć wymagany cel, ale również wygospodarować środki na nowe działania w ramach kolejnej umowy o zarządzaniu na lata 2027-2031.
To właśnie skala przygotowanego wykazu budzi w sektorze największe napięcie. „Sam fakt, że te propozycje trafiły na stół, niepokoi. Skoro są rozważane, oznacza to, że uznano je za możliwe. To trochę jak okno Overtona: rzeczy, których dotąd nawet się nie nazywało, teraz zostały nazwane” – podsumowuje jeden z rozmówców.
Minister uspokaja
Gabinet minister ds. dzieciństwa Valérie Lescrenier (Les Engagés) stara się tonować emocje. Potwierdza istnienie wewnętrznej notatki, ale podkreśla, że „absolutnie w żaden sposób nie została ona zatwierdzona przez rząd”. Rozmowy dotyczące kolejnej umowy o zarządzaniu ONE nadal trwają, dlatego z przygotowanego wykazu nie należy wyciągać wniosków dotyczących przyszłych decyzji.
Minister zdecydowanie potwierdza natomiast zamiar dalszego wspierania sektora i utrzymania budżetów, w szczególności środków przeznaczonych na promocję zdrowia w szkołach oraz opiekę w czasie wolnym.
Sprzeczne sygnały
Czy takie zapewnienia wystarczą, by uspokoić sektor? Na razie nie do końca. „To właśnie te sprzeczne sygnały podsycają niepokój: z jednej strony mamy polityczne zapewnienia, z drugiej administracyjny wykaz obejmujący praktycznie wszystkie obszary działalności ONE” – tłumaczy osoba zbliżona do sprawy.
W swojej opinii rada doradcza stawia zresztą pytanie wprost: czy politycznym zamiarem jest ograniczenie zakresu działalności urzędu? Pyta również, czy istnieje ryzyko „podkopania w ciągu kilku miesięcy ponad ćwierćwiecza” działań służących poprawie jakości polityki na rzecz dzieciństwa.
Na tym etapie odpowiedź rządu brzmi: nie. W sektorze, który już znajduje się pod dużą presją, samo pojawienie się tak daleko idących scenariuszy budżetowych wystarczyło jednak, by wywołać złość i silny niepokój.