Vlaams Belang o skutkach ograniczenia zasiłków dla bezrobotnych – „przesunięcie w ramach systemu świadczeń”
Ograniczenie w czasie prawa do zasiłku dla bezrobotnych miało według rządu Barta De Wevera doprowadzić do przełomu w aktywizacji osób długotrwale bezrobotnych. Dotychczas świadczenie straciło 99 166...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Ograniczenie w czasie prawa do zasiłku dla bezrobotnych miało według rządu Barta De Wevera doprowadzić do przełomu w aktywizacji osób długotrwale bezrobotnych. Dotychczas świadczenie straciło 99 166 osób. Posłanka Vlaams Belang w Izbie Reprezentantów Ellen Samyn uważa jednak, że reforma nie przynosi oczekiwanych rezultatów, a znacznie więcej osób, niż zakładano, przechodzi do systemu dochodu integracyjnego. Przedstawione poniżej oceny i wnioski są stanowiskiem tej partii.
Spis treści
Prognozy rządu a dane przytaczane przez Vlaams Belang
„Pierwotne prognozy rządu zakładały, że jedna trzecia osób podejmie pracę, jedna trzecia przejdzie na dochód integracyjny, a jedna trzecia zniknie ze statystyk” – zauważa Samyn. „Teraz okazuje się jednak, że pracę podjęło zaledwie 10 procent osób, które straciły zasiłek dla bezrobotnych. Przejście do systemu dochodu integracyjnego jest znacznie większe, niż oczekiwano”.
Spośród 99 166 osób, które utraciły prawo do zasiłku, 52 593 złożyły w CPAS/OCMW – gminnym ośrodku pomocy społecznej – wniosek o dochód integracyjny. Około 43 600 z nich faktycznie otrzymało to świadczenie.
„Cel rządu De Wevera, którym było przywrócenie większej liczby osób na rynek pracy i jednoczesne osiągnięcie oszczędności, zakończył się więc porażką” – twierdzi posłanka. Według niej trwałe zatrudnienie znalazło jedynie 10 procent osób pozbawionych zasiłku, podczas gdy znaczna część pozostałych zwróciła się już o pomoc do CPAS/OCMW. „Mamy więc raczej do czynienia z przesunięciem wewnątrz systemu świadczeń, a zakładane oszczędności okażą się znacznie mniejsze, niż przewidywano”.
Różnice między regionami według partii
Jak wskazuje Samyn, na dochód integracyjny przechodzi 44 procent osób, a nie 33 procent, jak zakładał rząd. Jej zdaniem oznacza to, że reforma nie osiąga swojego celu.
Posłanka zwraca również uwagę na wyraźne różnice między regionami. Według przytaczanych przez nią danych we Flandrii o dochód integracyjny wystąpiło 42 procent osób długotrwale bezrobotnych, w Brukseli 51 procent, a w Walonii 59 procent. „Regionalizacja polityki rynku pracy jest absolutnie konieczna. Poza tym można również zaobserwować przesunięcie w stronę świadczeń chorobowych” – stwierdza.
Postulaty Vlaams Belang
Vlaams Belang samo opowiadało się za ograniczeniem w czasie prawa do zasiłku dla bezrobotnych, ale jednocześnie domagało się wprowadzenia szeregu korekt społecznych. Miałyby one objąć między innymi opiekunów nieformalnych, osoby, których nie można zaktywizować, oraz osoby po 55. roku życia. „Dopiero po wielokrotnych naciskach ze strony naszej partii rząd De Wevera zaczął przewidywać wyjątki lub rozwiązania przejściowe również dla tych grup” – podsumowuje Samyn.
„Uderzające jest ponadto, jak niewiele ten rząd robi w zakresie działań osłonowych, które zapewniałyby wykonalną pracę lub wspierały tworzenie miejsc pracy. Nie powinno więc dziwić, że reforma mija się z celem i że w praktyce mamy po prostu do czynienia z przesunięciem wewnątrz systemów świadczeń” – dodaje posłanka.