Dziewięć na dziesięć firm w Belgii korzysta już z Peppol – Unizo mówi o niespełnionych obietnicach
Dziewięć na dziesięć belgijskich przedsiębiorstw jest już podłączonych do Peppol, platformy cyfrowego fakturowania obowiązującej od początku tego roku – informuje VRT. Federalne ministerstwo...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualnosci.be Dziewięć na dziesięć belgijskich przedsiębiorstw jest już podłączonych do Peppol, platformy cyfrowego fakturowania obowiązującej od początku tego roku – informuje VRT. Federalne ministerstwo finansów SPF/FOD Finances uznaje wdrożenie za duży sukces. Znacznie bardziej krytycznie ocenia je jednak organizacja zrzeszająca osoby prowadzące działalność gospodarczą Unizo. „Wielu przedsiębiorców wciąż nie widzi obiecywanej oszczędności czasu i wzrostu efektywności” – podkreśla.
Według ministerstwa finansów wdrażanie systemu przebiega zgodnie z planem. W sieci zarejestrowanych jest obecnie 1 060 000 belgijskich przedsiębiorstw, co odpowiada 89 procent wszystkich podmiotów objętych obowiązkiem VAT.
„To wartość bliska naturalnemu pułapowi, ponieważ około 10 procent przedsiębiorstw po prostu nie wystawia ani nie otrzymuje faktur B2B, czyli faktur wystawianych między firmami” – mówi rzeczniczka Florence Angelici.
Administracja przyznaje, że na początku pojawiły się trudności, ale obecny poziom uczestnictwa uznaje za duży sukces.
Firmy, które nadal nie podłączyły się do systemu, na razie nie muszą obawiać się sankcji. Okres tolerancji formalnie zakończył się wprawdzie w kwietniu, jednak obecnie nacisk kładzie się na konstruktywny dialog, który ma pomóc w rozwiązaniu ostatnich problemów technicznych i praktycznych.
„Wysiłek nie przynosi wystarczających efektów”
Mimo pozytywnych danych przedstawianych przez administrację Unizo pozostaje krytyczna. Z badania przeprowadzonego przez organizację wynika, że dla wielu przedsiębiorców przejście na nowy system było trudne. Tylko 38 procent ankietowanych oceniło, że przebiegło ono bez problemów.
„System działa technicznie, ale wiele firm wciąż nie odczuwa obiecywanej oszczędności czasu” – mówi Joran Ceulebroeck z Unizo. Jak zaznacza, przedsiębiorcy zainwestowali znaczne środki w nowe oprogramowanie, ale wysiłek ten nie przynosi jeszcze wystarczających rezultatów.
Unizo zwraca uwagę, że nadal panuje zamieszanie, między innymi dlatego, że część dużych organizacji i instytucji publicznych sama nie korzysta jeszcze w pełni z faktur elektronicznych. Zdaniem Ceulebroecka niektóre platformy Peppol wciąż zmagają się również z problemami typowymi dla początkowego etapu wdrażania, co prowadzi do dodatkowej biurokracji.
„To z pewnością poprawi się w przyszłości. Jednak dobre pół roku po wprowadzeniu systemu wielu naszych członków jest znacznie mniej pozytywnie nastawionych, niż zakładano” – dodaje.
Trudniej dla starszych przedsiębiorców
Także księgowi zauważają, że zmiana nie dla wszystkich jest równie łatwa. Starsze osoby prowadzące działalność gospodarczą oraz drobni przedsiębiorcy, dla których jest to dodatkowe zajęcie, często potrzebują wsparcia księgowego, aby przejść na nowy system – mówi Ludo Van den Bossche ze stowarzyszenia zawodowego księgowych.
Podkreśla on jednocześnie korzyści wynikające z automatyzacji. „To może lekka przesada, ale dawniej przedsiębiorca przychodził czasem do księgowego z pudełkiem po butach pełnym faktur. Teraz dokumenty trafiają automatycznie do systemu. Jako księgowy masz niemal pewność, że dysponujesz wszystkimi dokumentami” – tłumaczy.
Kolejnym wyzwaniem jest pełne wykorzystanie możliwości oferowanych przez cyfryzację – zaznacza ministerstwo finansów. Chodzi między innymi o automatyzację przypomnień o płatnościach oraz włączenie do sieci Peppol innych dokumentów, takich jak oferty i zamówienia.