Dilbeek zakazuje symboli przekonań w urzędach gminy – burmistrz mówi o równym traktowaniu mieszkańców
Gmina Dilbeek w Brabancji Flamandzkiej przyjęła zasady neutralności, które zakazują pracownikom noszenia w pracy wszelkich widocznych symboli religijnych, światopoglądowych, politycznych i...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Gmina Dilbeek w Brabancji Flamandzkiej przyjęła zasady neutralności, które zakazują pracownikom noszenia w pracy wszelkich widocznych symboli religijnych, światopoglądowych, politycznych i ideologicznych – informuje portal BruxellesToday. Władze gminy przedstawiają nowe przepisy jako sposób na zagwarantowanie równego traktowania mieszkańców. Burmistrz podkreśla, że regulacje wprowadzą więcej jasności wśród pracowników administracji, a jednocześnie mają uspokoić osoby korzystające z usług urzędu.
Przepisy przyjęto 23 czerwca 2026 r. podczas posiedzenia rady gminy. Jak wyjaśnia burmistrz Dilbeek Stijn Quaghebeur (N-VA), administracja powinna być otwarta dla wszystkich, a mieszkańcy muszą mieć pewność, że pomoc udzielana jest w sposób obiektywny, neutralny i jednakowy.
Symbole religijne, światopoglądowe i polityczne
W praktyce zakaz dotyczy symboli religijnych, takich jak kipa, chusta czy widocznie noszony krzyż, ale obejmuje również oznaki światopoglądowe i ideologiczne – przypinki, bransoletki albo plakietki z hasłami bądź wyznaniami wiary. Niedozwolone będą także akcenty o charakterze politycznym lub ideologicznym, w tym logo partii, materiały kampanijne oraz symbole grup aktywistycznych umieszczane na ubraniach albo dodatkach. Jak podaje gmina, decyzję podjęto również po to, by zasady były bardziej przejrzyste dla samych pracowników i kierownictwa.
Nie tylko Dilbeek
Dilbeek nie jest odosobnionym przypadkiem, ponieważ podobne rozwiązania przyjęły także inne gminy. W kwietniu 2026 r. Wspólnota Francuska Belgii (Fédération Wallonie-Bruxelles) przyjęła dekret wzmacniający neutralność w szkolnictwie publicznym i zakazujący swojemu personelowi noszenia widocznych symboli przekonań.
Takie decyzje budzą jednak krytykę. Międzyfederalne centrum ds. równości szans Unia ocenia, że tego rodzaju przepisy uderzają przede wszystkim w kobiety noszące chusty.