Wandale uszkodzili wskazówki zegara na wieży kościelnej w Aalter
W Aalter doszło do nietypowego aktu wandalizmu – nieznani sprawcy odłamali wskazówki zegara znajdującego się na kościelnej wieży, i to po wszystkich czterech jej stronach. Na szczyt mogli...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be W Aalter doszło do nietypowego aktu wandalizmu – nieznani sprawcy odłamali wskazówki zegara znajdującego się na kościelnej wieży, i to po wszystkich czterech jej stronach. Na szczyt mogli dostać się dzięki rusztowaniom ustawionym wokół świątyni w związku z prowadzonym remontem. Uszkodzone elementy, wykonane z tworzywa sztucznego, zniknęły bez śladu. Policja oceniła, że sprawa wykracza poza zwykłe zniszczenie mienia.
Spis treści
O zdarzeniu poinformował Walter Verniers, sekretarz rady kościelnej parafii Sint-Cornelius. Jak relacjonował, w miniony weekend członkowie rady spotkali się, by sprawdzić postęp prac remontowych przy wieży, która jest obecnie w całości – aż po dach – otoczona rusztowaniami. Gdy dotarli na górę, zauważyli, że z jednego z zegarów zniknęła wskazówka. Wkrótce okazało się, że uszkodzone zostały wszystkie cztery tarcze zegara, umieszczone po każdej stronie wieży.
Wskazówki odłamane aż przy osi
Wskazówki nie były wykonane z wartościowego materiału, lecz z tworzywa sztucznego. Sprawcy za każdym razem odłamali jedną wskazówkę. Verniers podkreślił, że chodzi o elementy mające od 80 centymetrów do metra długości, których nie sposób usunąć przypadkiem. Mimo to każda z nich została przełamana aż przy osi, po wszystkich czterech stronach wieży.
Sekretarz rady kościelnej przyznał, że motyw działania sprawców pozostaje niezrozumiały. Wskazówki nie były metalowe, a ich złoty wygląd wynikał jedynie z warstwy farby. Jeśli więc ktoś liczył na cenny materiał, szybko musiał się rozczarować. Mimo to wszystkie cztery elementy zniknęły i – jak przypuszcza Verniers – mogły zostać zabrane jako swego rodzaju trofeum.
Policja mówi o zniszczeniach z użyciem siły
Sprawą zajęła się policja. Jak się okazało, już w trakcie weekendu okoliczni mieszkańcy powiadomili funkcjonariuszy, ponieważ zauważyli światło latarek w rejonie wieży kościelnej. Policjanci przyjechali na miejsce, ale niczego wówczas nie stwierdzili. Wieża nie była też objęta monitoringiem. Verniers przyznał, że nikt wcześniej nie zakładał, iż nagrania mogłyby się tam kiedykolwiek przydać.
Według relacji sekretarza policja uznała, że nie chodzi jedynie o zwykły akt wandalizmu. Funkcjonariusze mieli ocenić, że zniszczeń dokonano z użyciem siły.
Straty mogą sięgnąć kilku tysięcy euro
Zakres uszkodzeń czterech zegarów ma ocenić wyspecjalizowana firma. Rada kościelna szacuje, że szkody wyniosą co najmniej kilka tysięcy euro. Jak wyjaśnił Verniers, zegar wieżowy nie jest typowym produktem seryjnym, a tego rodzaju wskazówki trzeba wykonywać na zamówienie. Nadal nie wiadomo również, czy straty zostaną pokryte z ubezpieczenia.
Sekretarz zwrócił jednak uwagę także na jedyny pozytywny aspekt tej sytuacji – nikt nie spadł z wieży. Jak zauważył, taki wypadek był możliwy, zwłaszcza gdyby sprawca znajdował się pod wpływem alkoholu. Wtedy konsekwencje zdrowotne mogłyby być znacznie poważniejsze niż same straty materialne.
“Nigdy wcześniej o czymś takim nie słyszałem”
Verniers podkreślił, że nigdy dotąd nie spotkał się z podobnym przypadkiem. Według jego wiedzy to pierwszy raz, gdy ktoś zdejmuje wskazówki z zegara wieżowego. Zwrócił uwagę, że kościół rzadko jest otoczony rusztowaniami, a bez nich wejście na taką wysokość byłoby niemożliwe. Dodał też, że zupełnie nie rozumie, komu mógł przyjść do głowy taki pomysł.