Sprzątanie tunelu przy dworcu Bruxelles-Midi – dla Saint-Gilles to sprawa godności
Gminne służby Saint-Gilles przeprowadziły w środę rano akcję sprzątania w zadaszonym tunelu przy dworcu Bruxelles-Midi. Jeszcze poprzedniego wieczoru nocowało tam kilkanaście osób, a w przejściu...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Gminne służby Saint-Gilles przeprowadziły w środę rano akcję sprzątania w zadaszonym tunelu przy dworcu Bruxelles-Midi. Jeszcze poprzedniego wieczoru nocowało tam kilkanaście osób, a w przejściu znajdowało się kilka namiotów. Z powodu upału w rejonie przystanków tramwajowych wyczuwalny był zapach moczu. W środę rano przestrzeń za barierkami była już pusta, a płytki, nadal wilgotne od detergentu, lśniły po czyszczeniu. Takie działania prowadzone są regularnie – „tak często, jak to konieczne”, wyjaśnia burmistrz Saint-Gilles Jean Spinette. Operację zainicjowała gmina, zarówno ze względów sanitarnych, jak i po to, by zachować godność osób korzystających z tego miejsca.
Spis treści
Strefa, za którą nikt nie chce odpowiadać
Wyłożona płytkami przestrzeń za barierkami, z ławkami przy przystankach tramwajowych, formalnie należy do obszaru odpowiedzialności STIB/MIVB, czyli brukselskiego przedsiębiorstwa transportu miejskiego, a nieco dalej także SNCB/NMBS, belgijskiego przewoźnika kolejowego. Od kilku lat miejsce to stało się punktem, w którym osoby bezdomne, często ubiegające się o azyl, gromadzą się i spędzają noc. Zdarzają się tam kłótnie, dochodzi do używania narkotyków, a w przejściu zalegają odpady i nieczystości.
Właśnie te problemy sprawiają, że regionalne podmioty bywają skłonne przerzucać między sobą odpowiedzialność za utrzymanie tej strefy oraz kierowanie tam służb porządkowych. W praktyce, gdy sytuacja wymaga działania, rolę przejmuje gmina, współpracując z innymi instytucjami obecnymi na miejscu. Jean Spinette podkreśla, że sprzątanie organizowane jest w zależności od potrzeb, a wokół dworca Bruxelles-Midi widać też nowe zaangażowanie ze strony Regionu. W działaniach biorą udział gminni pracownicy socjalni i ekipy sprzątające, a także pracownicy STIB/MIVB oraz SNCB/NMBS.
Dialog zamiast wypędzania
Osoby przebywające w tunelu są proszone o opuszczenie miejsca wyłącznie na czas operacji – tak, aby można było odświeżyć przestrzeń i usunąć wszystkie odpady, które mogłyby przyciągać szkodniki. Ponieważ tunel jest znany jako miejsce schronienia, często organizowane są tam akcje pomocy ulicznej oraz wydawania posiłków. Bywa jednak, że jest ich zbyt wiele, a na chodnikach pozostają potem porzucone produkty spożywcze. Podczas sprzątania pracownicy socjalni zachęcają przebywające tam osoby, by wstały, rozmawiają z nimi i próbują zaproponować rozwiązania mieszkaniowe albo tymczasowe wsparcie. „Nie wypędzamy ich, chodzi naprawdę tylko o czas trwania operacji, aby utrzymać czystość publiczną. Gmina uczestniczy w tym, sadzając przy jednym stole różne podmioty, by mogły się zorganizować”, tłumaczy burmistrz.
Skutki polityki federalnej
Według Jeana Spinette’a obecność osób bezdomnych, w dużej mierze ubiegających się o azyl, jest w znacznej mierze konsekwencją polityki migracyjnej i budżetowej prowadzonej na szczeblu federalnym. W połowie maja federalna minister ds. azylu zapowiedziała zamiar likwidacji 1 000 miejsc dla osób ubiegających się o azyl w Brukseli spośród 2 000 dotąd finansowanych z budżetu. Zdaniem burmistrza taka decyzja tylko pogorszy sytuację, która od wielu miesięcy, a nawet lat, pozostaje bardzo trudna. „Władze federalne chętnie powtarzają, że w Brukseli nie potrafimy radzić sobie z ubóstwem i solidarnością społeczną. Potrafimy, ale jesteśmy przeciążeni”, komentuje Jean Spinette, odnosząc się do wprowadzanych ograniczeń.