Flamandzki poseł Stefaan Sintobin z Vlaams Belang wystąpił w niedzielnym programie telewizyjnym „De Zevende Dag”, którego głównym gościem był minister rolnictwa i środowiska Jo Brouns z cd&v. Sintobin, członek komisji rolnictwa od 2004 r., współpracuje już z szóstym kolejnym ministrem z tej partii. W rozmowie nie szczędził krytyki ani samemu Brounsowi, ani jego ugrupowaniu. „Zbliża się sesja egzaminacyjna, ale minister Brouns już teraz oblał egzamin” – powiedział wprost.
Spis treści
Lista zarzutów wobec ministra
Sintobin bez trudu wymienił kolejne „przedmioty”, z których – jego zdaniem – minister nie uzyskał zaliczenia. Wskazał między innymi na brak perspektyw dla młodych rolników, uciążliwe procedury związane z uzyskiwaniem pozwoleń, liczne gospodarstwa pozbawione godziwych dochodów, dotkliwy dekret azotowy, problem umowy Mercosur oraz stale rosnące obciążenia administracyjne.
Poseł zarzucił również rządowi Flandrii, że bezkrytycznie podporządkowuje się Europie i niemal automatycznie wdraża „zielone dogmaty”, nie uwzględniając specyfiki flamandzkiego rolnictwa.
Spór o Renure jako zamiennik nawozów sztucznych
Jednym z tematów rozmowy były plany ministra dotyczące Renure – zamiennika nawozów sztucznych wytwarzanego na bazie obornika zwierzęcego. Rozwiązanie to miałoby zmniejszyć zależność produkcji od rosyjskiego gazu, który jest potrzebny przy kosztownym wytwarzaniu tradycyjnych nawozów sztucznych.
Sintobin od razu odniósł te zapowiedzi do realiów, z jakimi mierzą się rolnicy. Ocenił, że Renure może być częścią rozwiązania, ale nie sprawdza się w przypadku rodzinnych gospodarstw rolnych, ponieważ jego produkcja jest wyjątkowo droga. Dlatego Vlaams Belang domaga się umożliwienia rolnikom rozprowadzania większych ilości obornika zwierzęcego. Zdaniem posła wiele upraw i pól może przyjąć go więcej, niż pozwalają obecne przepisy. Jak podsumował, Renure jako zamiennik nawozów sztucznych pozostaje dla rodzinnych gospodarstw zbyt kosztowną alternatywą.
Wymiana zdań w sprawie Mercosur
Gdy rozmowa zeszła na umowę Mercosur, minister Brouns określił siebie jako eurokrytycznego. Zasugerował również, że najpierw chciałby sprawdzić, czy parlament Flandrii w ogóle zatwierdzi tę umowę. Sintobin szybko odpowiedział na te słowa.
„To dziwne, że teraz występuje przeciwko umowie Mercosur, ale takie podejście – z jednej strony tak, z drugiej inaczej – jest typowe dla cd&v” – stwierdził poseł. Przypomniał, że podczas głosowania w Parlamencie Europejskim nad skierowaniem umowy Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości frakcja ministra wstrzymała się od głosu. Zwrócił też uwagę, że Ursula von der Leyen, należąca do tej samej frakcji, zapowiedziała kontynuowanie procesu wprowadzania umowy. Według Sintobina właśnie tak wygląda postawa środowisk politycznych, do których należy minister.
Poseł zaznaczył jednak, że odnotowuje deklarację Brounsa, zgodnie z którą jego partia ma zagłosować przeciwko umowie podczas ostatecznego głosowania w Parlamencie Europejskim. Na koniec dodał krótko: „Nie wierzę w to ani trochę”.