Unijne porozumienie zaostrza politykę migracyjną – powstaną ośrodki dla migrantów poza Europą
Parlament Europejski i państwa członkowskie Unii Europejskiej osiągnęły w poniedziałek wieczorem porozumienie w sprawie nowych przepisów migracyjnych. Uzgodnione rozwiązania przewidują m.in....
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Parlament Europejski i państwa członkowskie Unii Europejskiej osiągnęły w poniedziałek wieczorem porozumienie w sprawie nowych przepisów migracyjnych. Uzgodnione rozwiązania przewidują m.in. możliwość tworzenia poza Europą specjalnych ośrodków, do których mogłyby trafiać osoby przebywające na terytorium UE nielegalnie i objęte decyzją o wydaleniu.
Nowe przepisy mają przyspieszyć procedury powrotowe oraz zwiększyć skuteczność wykonywania decyzji nakazujących opuszczenie Unii Europejskiej. Wypracowany kompromis wymaga jeszcze formalnego zatwierdzenia przez Parlament Europejski oraz państwa członkowskie w nadchodzących tygodniach.
„Huby powrotowe”
Jednym z najbardziej komentowanych elementów porozumienia jest możliwość tworzenia tzw. hubów powrotowych poza granicami Europy. Do takich ośrodków mogłyby trafiać osoby, którym odmówiono prawa pobytu lub ochrony międzynarodowej.
Według doniesień niektóre państwa, w tym Dania, Austria i Niemcy, analizują już potencjalne lokalizacje takich placówek. Wśród rozważanych krajów wymienia się m.in. Rwandę, Ugandę oraz Uzbekistan.
Sama koncepcja nie jest nowa. Włochy pod rządami premier Giorgii Meloni próbowały wcześniej wdrożyć podobne rozwiązanie w Albanii, choć dotyczyło ono osób oczekujących na rozpatrzenie wniosków azylowych. Projekt napotkał jednak liczne przeszkody prawne i przez długi czas nie funkcjonował zgodnie z założeniami.
Francja podchodzi do pomysłu z rezerwą, natomiast Hiszpania otwarcie wyraża sprzeciw, argumentując, że takie rozwiązania mogą prowadzić do naruszeń praw człowieka.
Źródła dyplomatyczne zwracają uwagę, że wiele kwestii praktycznych pozostaje niewyjaśnionych. Poszczególne projekty mają być negocjowane indywidualnie z państwami trzecimi, a sposób ich funkcjonowania nie został jeszcze szczegółowo określony.
Jednocześnie nowe przepisy przewidują surowsze środki wobec osób odmawiających wykonania decyzji o opuszczeniu UE. Wśród nich znajdują się m.in. możliwość zatrzymania dokumentów tożsamości oraz wydłużenie maksymalnego okresu zatrzymania do 24 miesięcy.
Dłuższy zakaz wjazdu
Nowe regulacje przewidują również wydłużenie okresu zakazu ponownego wjazdu na teren Unii Europejskiej. W większości przypadków ma on wynosić do 10 lat zamiast obecnych 5 lat. W szczególnych sytuacjach zakaz będzie mógł zostać wydłużony nawet do 20 lat.
Obecnie realizowanych jest około 20 procent decyzji o wydaleniu wydawanych przez państwa członkowskie. Zwolennicy zaostrzenia polityki migracyjnej od dawna wskazują ten wskaźnik jako dowód na nieskuteczność obowiązujących przepisów.
Unijny komisarz ds. migracji Magnus Brunner ocenił, że nowe regulacje pozwolą skuteczniej kontrolować proces powrotów i odpowiadają na oczekiwania obywateli państw członkowskich.
Podczas negocjacji największe spory dotyczyły terminów wejścia w życie nowych rozwiązań. Państwa będą mogły stosunkowo szybko rozpocząć tworzenie ośrodków powrotowych, jednak część przepisów zacznie obowiązywać dopiero po upływie roku od publikacji ustawy.
Zaostrzenie kursu i podział opinii
Nowe porozumienie oznacza wyraźne zaostrzenie polityki migracyjnej Unii Europejskiej. Następuje ono zaledwie dwa lata po przyjęciu Paktu o migracji i azylu, którego wdrażanie właśnie się rozpoczyna.
Pakt przewiduje m.in. wzmocnienie kontroli granicznych oraz mechanizmy solidarności między państwami członkowskimi w zakresie przyjmowania migrantów. Najnowsze przepisy mają stanowić jego uzupełnienie i są przez wielu obserwatorów postrzegane jako efekt rosnących wpływów ugrupowań prawicowych i konserwatywnych w Parlamencie Europejskim.
Prawicowy eurodeputowany François-Xavier Bellamy ocenił, że nowe regulacje mogą doprowadzić do zasadniczej zmiany europejskiej polityki wobec nielegalnej migracji.
Zupełnie inaczej sytuację oceniają ugrupowania lewicowe oraz organizacje pozarządowe. Ich przedstawiciele argumentują, że część rozwiązań może być sprzeczna z międzynarodowymi zobowiązaniami dotyczącymi ochrony praw człowieka i uchodźców.
Eurodeputowana Zielonych Mélissa Camara określiła porozumienie jako historyczny krok wstecz w zakresie ochrony praw podstawowych osób poszukujących schronienia w Europie.