Rok po śmierci Fabiana. Matka po raz pierwszy opowiada o bólu po stracie syna
Mija rok od tragicznej śmierci 11-letniego Fabiana, który zginął po potrąceniu przez radiowóz policyjny w parku Elżbiety na Ganshoren. Jego matka Cristina po raz pierwszy publicznie opowiedziała o...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Mija rok od tragicznej śmierci 11-letniego Fabiana, który zginął po potrąceniu przez radiowóz policyjny w parku Elżbiety na Ganshoren. Jego matka Cristina po raz pierwszy publicznie opowiedziała o życiu po tej tragedii. W rozmowie z dziennikiem Nieuwsblad przyznała, że wciąż próbuje pogodzić się ze stratą syna i nadal szuka odpowiedzi na pytania dotyczące okoliczności zdarzenia.
Spis treści
Codzienne wizyty w miejscu tragedii
36-letnia Cristina wyznała, że przez wiele miesięcy niemal nie opuszczała miejsca, w którym doszło do tragedii. Jak mówi, park stał się dla niej przestrzenią, w której czuje największą bliskość z synem.
„Przez pierwszych siedem miesięcy praktycznie mieszkałam w tym parku. Bywałam tam rano, w południe i wieczorem. Czułam, że właśnie tam jestem najbliżej Fabiana” – powiedziała w rozmowie z Nieuwsblad.
Choć od zdarzenia minął już rok, kobieta nadal regularnie odwiedza to miejsce. Jak podkreśla, ma wrażenie, że część obecności syna wciąż tam pozostała, dlatego często rozmawia z nim tak, jakby nadal był obok niej.
Cristina przyznaje również, że tuż po tragedii nie była w stanie zaakceptować śmierci dziecka. Nawet w szpitalu miała nadzieję, że doszło do pomyłki i że Fabian żyje.
Spotkanie z funkcjonariuszem
Kilka miesięcy po śmierci syna kobieta zdecydowała się wystąpić o mediację, aby spotkać się z policjantem uczestniczącym w zdarzeniu. Jak twierdzi, rozmowa okazała się ważnym krokiem w procesie przeżywania żałoby.
Przed spotkaniem wyobrażała sobie funkcjonariusza jako osobę pozbawioną uczuć. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Według Cristiny spotkała człowieka, który sprawiał wrażenie szczerze poruszonego tym, co się wydarzyło i który wydawał się żałować skutków swoich działań.
Nadal czeka na wyjaśnienia
Mimo upływu czasu wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. Comité P, organ odpowiedzialny za nadzór nad służbami policyjnymi, nie opublikował jeszcze końcowych wniosków dotyczących sprawy.
Matka Fabiana nadal nie rozumie, dlaczego radiowóz poruszał się z tak dużą prędkością podczas pościgu za jej synem. Jej zdaniem tamtego wieczoru zagrożone było nie tylko życie Fabiana, ale również innych dzieci znajdujących się w okolicy.
Wyjaśnienia mają paść podczas procesu, który – po zakończeniu trwającego rok śledztwa – powinien rozpocząć się w najbliższym czasie. Sprawą zajmie się prokuratura.
Cristina przyznaje jednak, że nie planuje uczestniczyć w rozprawach. Jak tłumaczy, oznaczałoby to ponowne przeżywanie całej tragedii. Podkreśla, że każdy dzień bez syna pozostaje bardzo bolesny, a jedynym, czego dziś oczekuje, jest sprawiedliwe rozstrzygnięcie sprawy.