Maxime Prévot podważa rosyjskie doniesienia o minach na statku wypływającym z Antwerpii
Minister spraw zagranicznych Maxime Prévot uznał za mało wiarygodne informacje sugerujące, że pod gazowcem zmierzającym do Rosji miały zostać podłożone miny jeszcze podczas jego pobytu w porcie w...
Maxime Prévot - facebook Minister spraw zagranicznych Maxime Prévot uznał za mało wiarygodne informacje sugerujące, że pod gazowcem zmierzającym do Rosji miały zostać podłożone miny jeszcze podczas jego pobytu w porcie w Antwerpii. Belgijski polityk odniósł się w piątek do komunikatu rosyjskich służb bezpieczeństwa, podkreślając, że przedstawione twierdzenia nie zostały dotąd niezależnie potwierdzone.
Spis treści
Rosja twierdzi, że zapobiegła zamachowi
Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) poinformowała 25 maja o udaremnieniu rzekomego zamachu terrorystycznego wymierzonego w gazowiec Arrhenius, pływający pod banderą Liberii. Według rosyjskich mediów na kadłubie jednostki, która przypłynęła do portu Ust-Ługa z Antwerpii, miały zostać wykryte podejrzane obiekty.
FSB przekazała, że zostały one zauważone przez podwodne drony podczas postoju statku na kotwicowisku. Następnie nurkowie mieli odnaleźć magnetyczne miny produkcji jednego z państw NATO, przymocowane do kadłuba jednostki.
Belgia nie widzi związku z portem w Antwerpii
Maxime Prévot zaznaczył, że nie ma żadnych dowodów wskazujących na to, aby domniemane urządzenia zostały zamontowane podczas pobytu statku w Antwerpii. Wręcz przeciwnie – według niego dostępne materiały wideo sugerują, że jednostka opuściła belgijski port bez jakichkolwiek widocznych elementów tego typu.
Minister podkreślił również, że na obecnym etapie nie można nawet jednoznacznie stwierdzić, czy obiekt pokazany przez rosyjskie służby rzeczywiście był miną morską. W związku z tym zaapelował o ostrożność przy ocenie informacji, których nie udało się niezależnie zweryfikować.
Hipoteza o Antwerpii budzi poważne wątpliwości
Szef belgijskiej dyplomacji ocenił, że obecnie nie istnieją żadne konkretne przesłanki potwierdzające tezę, iż domniemany ładunek został umieszczony na statku w porcie w Antwerpii.
Zdaniem Prévota znacznie bardziej prawdopodobne jest, że – jeśli rzeczywiście doszło do zamontowania jakiegokolwiek urządzenia – mogło to nastąpić już po opuszczeniu przez jednostkę belgijskiego portu. Z tego względu wersję przedstawianą przez rosyjskie służby określił jako mało wiarygodną.