Pożar magazynu tekstyliów w Tubize wciąż trwa – nad regionem unosi się toksyczny dym z azbestem
Pożar magazynu tekstyliów, który wybuchł w poniedziałek po południu w Tubize, we wtorek rano nadal nie został całkowicie opanowany. Strażacy prowadzili akcję gaśniczą przez całą noc, jednak na...
Wizualizacja SI - Aktualnosci.be Pożar magazynu tekstyliów, który wybuchł w poniedziałek po południu w Tubize, we wtorek rano nadal nie został całkowicie opanowany. Strażacy prowadzili akcję gaśniczą przez całą noc, jednak na terenie obiektu wciąż utrzymywały się aktywne ogniska pożaru. Nad regionem unosił się gęsty słup toksycznego dymu zawierającego cząsteczki azbestu, widoczny z wielu kilometrów. Władze uruchomiły gminny plan kryzysowy i ewakuowały dziesiątki mieszkańców.
Spis treści
Do pożaru doszło w magazynie odzieży przy rue de la Filature w Tubize. Mieszkańców Tubize oraz okolicznych gmin wezwano do pozostania w domach. Jak informuje RTL, we wtorek rano sytuacja nadal pozostawała bardzo trudna. Burmistrz Samuel D’Orazio przyznał, że ma poważne wątpliwości, czy ogień uda się ugasić jeszcze tego samego dnia. Podziękował jednocześnie policji federalnej za wsparcie akcji śmigłowcem gaśniczym zrzucającym wodę na płonący obiekt.
Szkoły i żłobki pozostały zamknięte
We wtorek wszystkie szkoły oraz żłobki w gminie pozostały zamknięte. Władze uznały, że jakość powietrza stwarza zbyt duże zagrożenie dla dzieci, nauczycieli i personelu.
Około czterdziestu mieszkańców, którzy musieli opuścić swoje domy w poniedziałek, nadal nie mogło do nich wrócić. Większość znalazła schronienie u rodziny lub znajomych, natomiast około dziesięciu osób spędziło noc w hali sportowej udostępnionej przez gminę jako tymczasowe miejsce zakwaterowania.
Do odwołania zawieszono również wszystkie wydarzenia organizowane na terenie Tubize. Przerwany został także festiwal sztuki odbywający się w posiadłości zamkowej w Lembecq, w Hal. Osoby przebywające tam w poniedziałek zostały poproszone o opuszczenie terenu.
Strażacy walczą z ogniem i ryzykiem zawalenia
Akcję ratunkową dodatkowo komplikowała obecność piwnic pod budynkiem, w których prawdopodobnie znajdują się zbiorniki z olejem opałowym podsycającym pożar. Jedna z konstrukcji znajdujących się na terenie obiektu groziła zawaleniem, dlatego konieczne było wezwanie inżyniera ds. stabilności przed kontynuowaniem działań w pobliżu budynku.
W nocy dochodziło również do eksplozji butli gazowych znajdujących się w magazynie w chwili wybuchu pożaru.
Toksyczny dym z azbestem nad regionem
Największe obawy służb budzi jednak skład dymu unoszącego się nad regionem. Burmistrz potwierdził, że w oparach niemal na pewno obecny jest azbest. Dodatkowym problemem pozostaje zmieniający się kierunek wiatru, który może przenosić toksyczny dym nad kolejne miejscowości. Już we wtorek rano słup dymu dotarł nad rejon Saintes.
Służby ochrony środowiska SPW pobrały próbki do analizy i przekazały je do instytutu naukowego służb publicznych. Wyniki badań miały zostać opublikowane jeszcze w ciągu dnia.
Władze utrzymały obowiązujące zalecenia bezpieczeństwa. Mieszkańcom rekomendowano noszenie maseczek ochronnych poza domem, zamykanie drzwi i okien oraz ograniczenie przemieszczania się do absolutnego minimum. Uruchomiono również specjalną infolinię dla mieszkańców pod numerem 02 391 39 66.
Problemy również dla reprezentacji Belgii
Skutki pożaru odczuł także znajdujący się w pobliżu Proximus Basecamp – narodowe centrum treningowe reprezentacji Belgii, czyli Czerwonych Diabłów. Zespół Matiasa Fernandeza-Pardo musiał ograniczyć aktywność na miejscu i przenieść wtorkowy trening do kompleksu Neerpede należącego do RSC Anderlecht.
Sytuacja okazała się szczególnie problematyczna, ponieważ właśnie w poniedziałek część reprezentantów Belgii przyjechała do Tubize, aby rozpocząć przygotowania do mistrzostw świata.
Prokuratura skłania się ku wersji o wypadku
O pożarze poinformowano prokuraturę Brabancji Walońskiej. Na obecnym etapie śledczy skłaniają się ku hipotezie nieszczęśliwego wypadku.
- Biegły uda się na miejsce, gdy tylko będzie to możliwe. Trzy osoby ucierpiały z powodu problemów zdrowotnych przypominających omdlenia wywołane wysoką temperaturą podczas pożaru – przekazał w poniedziałek wieczorem prokurator królewski Brabancji Walońskiej w rozmowie z agencją Belga.